Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Na wietrze firanka..."

"Na wietrze firanka..."

Studia nie służą pisaniu bloga. Znów strasznie dawno nie było notki, a tak wiele się wydarzyło... Wciąż coś się dzieje, choć czasem wkrada się i monotonia życia... Ale znów nie w tej chwili. Rzeczy do opisu wiele, więc do dzieła, cytując Dymitra K. ;P

"Happy Hunger Games"
Na początek może rzecz, która najmocniej siedzi mi chwilowo we łbie. Od dłuższego czasu, kiedy pierwszy raz obejrzałam trailer, zapatrywałam się i wyczekiwałam filmu, który zapowiadał się genialnie. W końcu się doczekałam i... zdecydowanie nie zawiodłam. Film genialny! Okrutny, ale genialny! Ciągle siedzi mi we łbie i najchętniej wybrałabym się jeszcze raz, ino kasiwa brak... Ach, ale zachwyt wielki, a już się bałam, czego można się spodziewać.
Tylko tak straszliwie przypomina pewne sny... Może dlatego tak go odebrałam?
I nic nie poradzę, że w którymś momencie dostałam głupich skojarzeń "Lilli chce się pobawić!" xP
I wiesz co, mój Ty Racjaszu? Świat rzeczywiście stanął na głowie. Mam taką straszliwą chęć... naprawdę ogromną, żeby... przeczytać książkę^^' To straszne, ale ja zdecydowanie ce tę książkę! Teraz!
Ale z racji, że słyszałam od innej osoby taką samą opinię, znaczy, że to nie ze mną jest źle ;)

"- Pochodziła z rodziny patologicznej. Takiej typowej, ojciec alkoholik...
- No, każda typowa rodzina, gdzie ojciec alkoholik..."
Oj tam, oj tam, czepiaki. Kurcze, naprawdę mi straszliwie teatru brakowało cały ten czas. Próby ruszyły, a mnie się pysk śmieje z powodów wielu. Tylko dziwnie się czułam pisząc ROZPRAWKĘ na TEATR^^' Nie ma to jak rozpracowywanie postaci, hihi. Ale mój fanfic się chyba spodobał ;P Coraz bardziej mi się podoba ta sztuka :)

A sama wzięłam się za spisywanie MM. I chyba rzeczywiście pokażę ją po raz pierwszy osobie trzeciej, zewnętrznej. Może on pomoże to zebrać do kupy. Choć nadal nieco boję się reakcji... Ale po tym co się na próbach wyrabia... Może nie będzie tak źle?

I miło było poprzednim razem pokierować imprezą :) Choć niecoś strasznie i kilka rzeczy lepiej zostawić bez komentarza publicznego. Za to cieszę się, że kiecka dobra. I miła podróż powrotna :) A i spektakl bardzo dobry, się moje Pyski postarały :) Choć i zespół niczego sobie. Mogliby mi kurcze robić soundtrack do Białej :D

"Sie legt den kopf in seinen Schoss"
Kurcze, mam straszliwą fazę na meine liebe Sprache. Wróciła mi znów nasilona miłość. Ja ce do DE! Ja ce do DE! Wróciły ukochane utwory, piosenki... Szkoda, że tu tak mało fajnych filmów itp.

Za to ostatnio pochłonęły mnie parodie. Odkopałam stare, znalazłam fajną nową i się nimi jaram straszliwie :D Aż przychodzi ochota zrobić taką samemu, hihi. Ej, Lill, nakręćmy z panami parodię Koni! xP A nie, przepraszam, wystarczy wziąć to co mamy- tam już była parodia xP "NIEEEEEEE!!!!" xP

A ludzie podobno twierdzą, że się mnie boją. Ciekawe, bo to ja raczej jestem socjofobką. Jakieś to wszystko subiektywne, nie sądzicie? Ciekawe, jak wiele mogłoby to wyjaśnić...

"- What's this?
- Chleb
- And this?
- Masło
- *wskazując rozmówcę* And this?
- Idiota

Czyli nie ma to jak rodzinne święta. Myślę, że te były jakieś inne... I chyba nie ze względu na fakt obcojęzyczny, czy obcokulturowy... ale w ogóle tak. Atmosfera. Takiej mi było trzeba. Choć scysje jak to zwykle bywa, ale krąg najbliższych i tak zawsze najbliższy.
Wesoło było. I ciekawe akcje przy wspólnych grach, po których nawet komplement usłyszałam. Bo myślę, że powinnam to odebrać jako komplement ;) I jedzenie niemal do nie przejedzenia. I obecność Lilli glonojadopyskiej xP Były inne te święta. Jak najbardziej dobre.
Hmm ciekawe czy wpływ miało wcześniejsze przygotowanie, też inne niż zawsze. Za co dziękować jednemu człowiekowi mogę, ale to nie tylko ludzka pomoc... Szkoda tylko, że nadal nie umiem jej chyba dobrze wykorzystać...
I Wielka Noc, która rzeczywiście była Wielkąnocą. Odnowienie w wodzie i ogniu, hihi. I miłe towarzystwo po nocy. A przed Nocą wspólna chwila z moim Racjuszem Poteflonem :D I fajny rysunek :) I się moje dzieło też podobało :D Dobre te święta.

"Kto był pierwszy z nas, kto pierwszy- ty czy ja?"
Życie wiedzie dziwnymi drogami. Zaczęłam wątpić w swoje własne powołanie. Ale taka zmiana planów, chyba byłaby za bardzo przeciw mnie samej... Jego i tak się nie da tak łatwo oszukać, a właściwie to chyba wcale. Kolejna ciężka praca nad sobą przed nami...

A mężczyznach już sama nie wiem co sądzić. Zwłaszcza o tym jednym, który jest chyba najdziwniejszą sytuacją w moim życiu. Sytuacją, której tak właściwie nie ma! Nic nie było, więc nie powinnam się czuć winna. Nawet jeśli były przebłyski... Ale to były tylko przebłyski. Przebłyski i nic więcej. Nie wiem już, czy mogłoby być coś więcej. Nie wiem czy nadal bym tego w ogóle chciała. A może właśnie wiem...
Wydaje się, że z sytuacji jest jedno wyjście, które jest chyba najbardziej fair. Ale czy ja się tak naprawdę doń stosuję? Gdzie właściwie jest granica między tymi dwoma, tak bliskimi uczuciami? Pocoście tyle gmatwali ludzie? Przed wami wszystko było jak trzeba, nikt nie potrzebował granic...
A TWS robił się niebezpiecznie bliski kolejnemu spełnieniu...

Tak, mężczyźni to skomplikowany twór, nawet jeśli to skomplikowanie wynika właśnie z ich prostoty. I zdecydowanie nie podoba mi się słabość do kogoś, do kogoś mieć jej nie powinnam... Na niego zgody nie ma Av... Zgoda była przyznana w innym Przypadku. Tylko Przypadka często brak



Avil 14/04/2012 00:24:05 [Powrót] Wypełnij pustkę


weź mi nie mów o facetach bo zejdę;p wrr
dora 5/09/2012 20:36:08
| brak www IP: 46.239.136.191

Mężczyźni skomplikowani? :D Przy kobietach naprawdę blado wypadamy na tym polu :D
Ziemo 15/04/2012 19:15:12
| brak www IP: 77.65.16.93



O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema