Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija... Niech świat co tak pędzi dla nas się zatrzyma..."

"Kwietniowy deszcz na ziemię spadł..."

"Zabiorę je by śnić kryształowe sny..."

Ziemia skąpana w kroplach perłowych... Deszcz na dłoniach, deszcz spada na włosy i na lica... Delikatny szum liści na drodze... Plusk kropel spadających o kałużę... Deszcz cicho dudniący w szklane szyby... Chłodny wiatr rozwiewa myśli złe...

I nie mówcie mi, że to zła pogoda... Ona jest wspaniała... Taka kojąca... Melancholijna... Natchniona... Wbrew temu co prawią ludzie łatwo zapomnieć o problemach, ona wcale nie dołuje... Piękny deszcz... Piękne obrazy przed oczami... Przez to wszystko w głowie mej wiersz... Kilka pięknych strof, które przy spisaniu pewnie natchnienie stracą... Acz wizja tego nadal w głowie... Obraz przepiękny... Tylko do realiów daleko jeszcze mu... Może kiedyś, teraz pewnie jeszcze nie...

Nie wierzę wam, że deszcz jest zły (no, chyba że to jest właśnie powód mojej sympatii^^'). I nie mówcie mi, że jest smutny. Dla mnie w każdym razie nie jest taki. Ja się czuję szczęśliwa... Jakoś milej mi na duszy w tym delikatnym szumie... Jest w tym piękno i czar... Jest ukojenie... Wcale nie rozpacz...

W głośnikach słodkie dźwięki tanga... I to wersji adekwatnej do pogody... Piękne... Muszę się kiedyś nauczyć... Taniec zmysłów i miłości... I to niekoniecznie w tłumaczeniu jakie mówi większość... W takim naprawdę pięknie w prawdziwym tego słowa znaczeniu... Chyba najpiękniejszy i jedyny taki taniec... Niezwykły... Tango w pełni księżyca... Jedna z najpiękniejszych wizji i obrazów... Bliskość, piękno, noc... Tia, jedynie wybrać się do włoskiej, mafijnej restauracji i może ktoś do tanga poprosi^^(')... Ale mi wystarczy inny obraz... Albo raczej jego spełnienie... Może uda się wtedy... Tylko jedno, małe ogłoszenie... Ach...

Obrazy, wizje, deszcz... A serce wciąż bije rytmem dziwnym... Deszcz... Kwietniowy deszcz... Deszcz, który przecież już od dawien dawna począł w swej głębi łączyć się obrazem z owym... Myśli tajemne, myśli niezgłębione... Co jest jawą, a co prawdą... Co marzeniem, a co snem... Wiersze, muzyka... To nie jest naturalne... I nie są naturalne myśli... Nie tak... Wskazanie jest złe... Jeśli Obaj by nie chcieli, to nie chcę i ja... Tylko czego chcą Oni? Jakaż wola Ich? Czy będzie dane mi ją wreszcie poznać? O to jedno szczerze proszę... Nie milcz dłużej... Wypędź jeśli trzeba, lecz nie zostawiaj tak samego... Proszę...

"Jesteśmy tu... Deszczu szum..."

Avil 30/10/2008 21:19:57 [komentarzy 1] Wypełnij pustkę

"You're killing me... KILLING ME!..."

Głupie błędy, złe wyniki, głupie łzy i źli ludzie...
Każdy swoje, innych nikt...
Psuje się, tęskno tak... znaku brak, głupi świat

A ja mam to gdzieś, o! Sama jestem sobie winna, wiem... Nie musicie mnie uświadamiać. Głupie błędy, zła opinia. I jest normalnie ekstra.... Bo nie ma to jak wszystko schrz**** (czemu te literki bez gwiazdek nasuwają mi słówko schwarz? Deutsche Sprache gute Sprache!)
Ale cóż, było jest, ale minie. Załamka nic tu nie da, trza się tylko szybko otrząsnąć... Bo jakoś mi niezbyt pasuje ten poziom w dół, a tak się czuję... No, ale cóż "mówi się trudno i płynie się dalej", trza się wziąć w garść. I figę mnie to obchodzi, że mi paskudztwo wyjątkowo okropne na twarzy poszło (pozbyłam się dziada i tak, ha!^^)

Nie ma to jak wtedy, gdy słucha cię twój umysł i (pod?)świadomość.
Tak, jakby ktoś się pytał to to była ironia. Bo jakoś mnie niesprecyzowana część ciała tudzież psychiki zdecydowanie słuchać nie chce i mimowolnie myśli się kierują tam gdzie nie mają. I mnie się to zdecydowanie nie podoba, bo jak mówię, że koniec z tymi myślami to ma być koniec, o! Tak to w życiu sobie tego nie wybiję... A dopóki nie wybiję to sprawa chyba w każdym calu przyjmuje pozycję dla mnie nie korzystną, nie mówiąc o tym, że bardziej wszystko knocę. Ale cóż, nie ma to jak być w zgodzie ze sobą, nie?^^'

Doszłam do ciekawego wniosku i postanowiłam coś z tym zrobić (pomijając fakt, że wniosek ów w pewnych kwestiach potwierdza moje obawy odnośnie czegoś, ale zostawmy to już bez komentarza...)
Kto zna jakiś wolnych, młodych facetów pilnie poszukujących dziewczyny?^^ Zrobię kasting w oparciu o Przyjacielskie Biuro Matrymonialne, a co mi tam!

Wybaczcie chaos, ale coś mi się tematy pomieszały.
A spirytus jest dobry na wszystko, o!

Avil 28/10/2008 20:41:20 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

"I've waiting for your kisses... to take me back home..."

Tytuł pewnie się powtarza, ale jakoś najbardziej adekwatny do tej sytuacji...A właściwie to w ogóle do całego mojego podejścia odnośnie jakiejkolwiek wersji tego spełnienia. A poza tym to mnie ostro wzięło na ten utwór...



Piękna. Nie wiem po figę wstawiam to tuaj, chyba po to, żeby sprawdzić czy tak można. A poza tym to najlepiej oddaje mój nastrój i pasuje do notki.

"Hold me... Like you held on to life
Love me... Like you love the sun..."


Sporo ostatnio myślałam o tym wszystkim... Słuchałam o innych sytuacjach... I w obliczu ostatnich faktów dowiedziałam się co jest na rzeczy... A może raczej utwierdziłam się w tym? Cóż, zwijcie to sobie jak chcecie, grunt, że dziś zrozumiałam, że się chyba w tym wszystkim trochę pogubiłam i wszystko przez to zaczynam psuć... A tak ciężko pracowałam by to odzyskać... Oczywiście kochaniutka Av musiała ponownie wszystko rozchrz****ć... No ale cóż, stało się, trudno, nie będę się dziś przejmować (tia, tak samo jak miałam dziś o tym nie myśleć... ale to już taki szczegół)

Na okół wdzięczne dźwięki Vampire Hearta... Klimat przywołujący słodką myśl... Tylko jeden obraz... A na obrazie jesteśmy my... (nie, niekoniecznie odnosi się to do obecnie konkretnego gentelmana jakby ktoś pytał, tzw. wizja ogólna)... My... splątani ze sobą w wolnym tańcu... W nocy ciemnej... Wtuleni w siebie w słodkim uczuciu... Blisko... Razem...
I TAK JESZCZE BĘDZIE! ... Kiedyś się znajdziemy... I zaczniemy wszystko od nowa... Razem... Może to jesteś już Ty, może jeszcze nie... Nie wiem... Na razie jestem sama... Jak Bóg da, to nie potrwa to wiecznie...
A z nim... chciałabym znów się zobaczyć... Tak jak ostatnio, jak wtedy... Wtedy nie rozumiałam, teraz wiem... I się uczę... Szkoda tylko, że tak późno...

Ech, co ma być to będzie, nie ważne, koniec! Zostaną mi piękne myśli, marzenia, a reszta? Jak Bóg da to będzie, jak nie, no to cóż... Jego wola, ja się godzę.

Z racji mej odmienności tego stanu czuję się z tym wszystkim zdecydowanie niekomfortowo... I co ja mogę zrobić? Skoro sama znów się pogubiłam w tym wszystkim? HILFE! Ja was błagam... HILFE! HILFE! HILFE!!!

"Let me wake in the sun, of my heart before
We move on, this path in the dark
Where I belong, until I feel your warmth ..."


Avil 25/10/2008 21:12:47 [komentarzy 4] Wypełnij pustkę

"Reminds me... what to do before I'm dead..."

Krótka lekcja "chemii".

Metale dzielą się na lekkie, szlachetne i ciężkie. Ten Metal akurat zdecydowanie należy do ciężkich. Co do szlachetności, ta tymczasowo pozostaje niezbadana. W każdym razie jak twierdzą głosy naukowe, nie mógłby być zarazem szlachetny i aktywny, a w niektórych reakcjach wykazuje zaś aktywność. Trzeba widać poddać badaną Próbkę testom i ustalić wartość zachodzących reakcji.

Jak powszechnie wiadomo Niemetale wiążą się z Metalami, co powinno być sprzyjające dla badanego problemu. Co więcej Niemetale tworzą z Metalami stabilne Cząsteczki, co stanowiło by solidne Oparcie dla obu Atomów wykorzystywanych w Reakcji. Jak wykazały dalsze badania Cząsteczki te wiążą się Wiązaniami Jonowymi, uwspólniając swoje Elektrony.

Produkt takowej Reakcji może stanowić np. Sól, co oznaczało by, że dywizę życiową powstałej Cząsteczki stanowiłaby Reforma Solona.


No, i w tym momencie rozumiem już, o cóż chodzi tak naprawdę z tą "chemią". Ona rzeczywiście jest taka... adekwatna. I to aż dosłownie.
Wiecie? Ja chyba naprawdę pójdę zdawać chemię na maturze:P Nie wiem po figę mi to... ale tak!^^


A tymczasem wszystko się wali, wszystko mnie omija i mi źle, o! A gdy patrzę jeszcze na innych... Smutno mi... Najzupełniej w świecie mi smutno na myśl o tym wszystkim, tym co jest, co być miało, czego nie ma... O tym, że są, a tak naprawdę ich nie ma... że znów moja pozycja sprowadza się tylko do "kiedy jest potrzebna to niech będzie, kiedy indziej spier*** z mojego życia" i tak samo w drugą stronę, w sensie, że jak mi źle to nie ma nikogo... A w każdym razie mam momenty w których dokładnie tak się czuję... No tak, wrócił ten czas, wróciła z nim reszta... Ech, ale i tak jest lepiej niż było, i za to wdzięczna jestem... Widać pięknie być nie może i trudno, już mi to powoli naprawdę zwisa...

Najgorzej, że doszedł jeszcze teraz jeden problem... Bo w takiej sytuacji to zdecydowanie jest problem... Spośród wielu pytań losy dostał jedną odpowiedź, a ona jakoś wcale mnie nie cieszy... Znaczy, no wiecie... Wiadomo, że są pewne kwestie... Ale poza tym to bardziej mnie to martwi aniżeli cieszy, bo sprawa jest jaka jest, a sytuacja też... Choć i tak myślę, że zrobiłam to na czym mi najbardziej zależało, reszta już nie podlega mojej ingerencji, i tak muszę chyba przystopować, bo znów wpakujemy się w to co kiedyś, a nie po to się męczyłam by wyleźć z tego bagna by znów w nie wchodzić! Szkoda mi tylko straszliwie tego, co mogłoby być w obliczu ostatnich wydarzeń... Pięknych momentów jakie mogły by mieć miejsce... Zwłaszcza jednej wizji... No, pomijając fakt, że to samo w sobie zawiera już elementy, które mogłoby być spełnieniem pewnych obrazów... Ech, no ale cóż, na to wpływu już nie mamy, jakby się zdarzyło to, to był by raj, ale raczej szanse marne, więc nie ma co się roztkliwiać. Za dużo już złamanych marzeń.

"To see you... to touch you... to feel you... to tell you..."


Avil 21/10/2008 21:21:11 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

Kilka chwil Białej Magii...

...I Warszawa jeszcze taka kolorowa... I Wilczęta takie same roześmiane... A potem poszli już razem, szukać wspólnych gwiazd... Idziemy my, patrzą się oni... A my idziemy po to, żeby żyć... Bo życie tylko chwilę trwa, więc weź z niego jak najwięcej... Niech jak muzyka gra... Muzyka była dla nas wszystkich i Bóg, było szaleństwo dusz... Z fajnymi Wilczątkami znalazłam życie wiem... Nigdy nie jest za późno, zacząć tak jak chce się żyć... Tacy jak Ty, tacy jak ja... Wędrujemy tak przez puste korytarze... I na tym polega sens naszego życia... Czuję w sobie chuć... I chuci chuci HEJ!


Było... Aż brak słów, by w pełni oddać te wszystkie uczucia, jakie budzą się we mnie po ostatnim spotkaniu... Nieogarniona radość, szczęście... Było naprawdę nieziemsko... Każda sekunda, taka cenna... Taka ważna... Ta bliskość, poczucie stadności...

Sam początek nie wróżył jednak nic dobrego... Zaczęło się chodzeniem po sklepach, później nieomal godzinne czekanie przez kilka niedomówień... Czas stracony, myśli załamane... Ale nie to jest ważne... Jak to nie dawno powtarzała mi pewna Wilczyca- te złe wspomnienia lepiej wymazać, więc i ja je zostawiam... Liczy się to, co było później...

Na początku zjawiły się dziewczyny- powitania i udanie się w stronę Złotych Tarasów... Tam spotkanie z innymi, "stadne powitanie"... Chwila nieśmiałości, a potem wszystko poszło z górki... Udanie się do reszty zebranych, po drodze wysłuchiwanie demonicznych opowieści i różne ciekawe przypadki:
-Gdzie są?
-Tam
-Gdzie?
-Tam!
-Gdzie?!
-Tam!
-GDZIE?!
-No,TAM!
-A, tam.... .... Czuję się wrabiana...
-Nie, wcale

Dalej pobyt w większej grupie, "ciekawe" dowcipy, podziwianie bezokiego chihuahuy... A potem już pobyt na schodach Kongresowej... Kilka fotek, wiele rozmów, miłosne wyznania, konik... Mnóstwo pięknych tekstów i sytuacji... Konkurs na najgłupszą piosenkę w telefonie... Karetka z napisem W, "bez biletów nie wpuszczają"... I wiele innych...

O godzinie wieczornej wreszcie zaczęli nas wpuszczać... Zgodnym krokiem weszliśmy, wspólny wieszak, wyprawa do toalet i robienie za cenzurę... Kilka rozmów i ubliżanie męskości pewnego pana...
- No to idziemy, dziewczyny.
- DZIEWCZYNY?!
Na samej sali poszukiwanie swych miejsc, spotkanie z Radkiem, i otrzymanie mej własnej Kokainy:
- Mam Cocaine! Mam Cocaine!
- Ty ćpunie!

Koncert... Sam koncert był z początku bardzo dziwny... Krzesełkowy, a ja przyzwyczajona do barierek... Ale mimo to można się było bawić... Robert znów miał dobry humor, publika dopisywała... Ukrywanie sprzętu nagrywającego i inteligentne kopanie się z mężczyzną w glanach... Nieudana "fala", "leżenie" na szanownym towarzyszu... Potem było wzruszająco... Był Beniamin... Taki... naprawdę magiczny... I wtulone "Śpij mój śnie"... A potem była typowo koncertowa zabawa mimo ingerencji Lupusowców, którzy za wszelką cenę starali się nam tę zabawę popsuć... Były nierówne tańce na Folkowym, były skoki na Amirandzie i Przegranej Generacji... Wyjątkowa zabawa... Były chęci wciągnięcia do grona Stadnego cudownej ochrony... Koncert długi i wyjątkowo magiczny, śpiewy "dziewczyn" ze stada...

A po koncercie było równie pięknie... Kilka pożegnań, ale ze sporą częścią jeszcze mnóstwo rozmów i przygód... Moralizowanie Limonki, historie na tematy wszelakie... A potem wyszli Oni... Delegacja wysłana do Roberta, samiec alfa... I Huberto chyba mnie poznał! I z Mikisem się witałam... A potem (mimo, że znów wchodziła ingerencja "Lupusowych") zdjęcie "z haremem"... Na koniec wyrzuceni z korytarza przez gwardię FC Lupusa zatrzymaliśmy się na schodach Kongresowej... Tam znów piękne rozmowy, wspólne zdjęcia, podpisywanie koszulki...
-To teraz ja ci się podpiszę
-Ale ja już mam twój podpis... Ze zlotu 2007...
-A to my się znamy ze zlotu 2007?!
-No... Na to wychodzi

I wiecie co? To był naprawdę przewspaniały czas... Nawet nie wyobrażacie sobie, ile to wszystko dla mnie znaczy... Znów miałam poczucie wspólnoty, tego, że ktoś mnie gdzieś chce... I to ewoluuje... I naprawdę nie zdajecie sobie sprawy jakie to dla mnie ważne... W obliczu tego wszystkiego co było... Tych straconych dni i nocy... Dla WaS to pewnie tylko kilka słów wypowiedzianych od tak, nic nie znaczących... Dla mnie prawie całe życie... Tych kilka magicznych chwil, które wszystko zmieniają... I dzięki wam za to... Jesteście WSpaniali... Nie umiem powiedzieć nic więcej nad zwykłe "dzięki"...

A tymczasem pewnie spotkamy się dopiero w przyszłym roku... Już za wami tęsknie...:*



Wiem, rozpisałam się, ale krócej się tego opisać nie dało... Choć właściwie można, nawet jednym słowem... I choć niezbyt mi takie teksty podchodzą, to tylko jedno określenie mi się nasuwa: było zaje***... fajnie!

Avil 17/10/2008 20:39:38 [komentarzy 9] Wypełnij pustkę

"I z każdym bogiem być bardzo blisko..."

"Ochronię twe serce
I zmienię to miejsce jeśli szanse mi dasz..."

Zatem daję Ci szansę... A właściwie to Wam...

Ostatnio coraz częściej daje mi się poznać... I czuję Jego pomoc, Jego bliskość... I znaczy to dla mnie bardzo wiele, bo wiem, że z Nim zginąć się nie da... A kto wie, może rzeczywiście zaczyna mi pomagać w pewnej sprawie... Bo tych kilka prostych rzeczy... A one dają mi radość, coś zmieniają... I to chyba Jego zasługa... I jest to piękne... choć jest jak zwykle jeden problem- jak to zinterpretować? Bo w dobie ostatniej wielkiej prośby brzmi to bardzo wymownie, ale w kierunku, który miałam wrażenie, że chyba niezbyt Mu leży... Choć, gdyby i On był za tym, może rzeczywiście wszystko mogłoby się potoczyć w tym kierunku... Ale najgorsze, że nadal nie wiem, jakie jest Jego zdanie... A dla mnie właściwie to ono jest teraz najważniejsze... Bo z Jego pomocą można dokonać wszystkiego, a bez... Bez to nawet nie chcę próbować...
Czuć Jego bliskość, to piękne uczucie... Wiedzieć, że jest chociaż Ktoś... Jeden i Prawdziwy, który nigdy nie opuszcza... Ktoś kto KOCHA... I to z coraz większą wzajemnością... Bo za takie cuda nie sposób nie uwielbić Go...

Obawiam się, że zaczynam wam wierzyć... A zwłaszcza jej... Chyba rzeczywiście była prawda, w tym co kiedyś powiedziała... Ostatnimi czasy mam wrażenie, że było jej tam aż za dużo... A ja zaczęłam chyba się do tego przyznawać... Bo za dużo dowodów... Ale przecie są jeszcze dowody przeciwko... A ja cały czas nie mogę znaleźć przewagi którejś ze stron... Raz jedna, raz druga, a ja zaczynam już z tym świrować... Z tymi myślami, planami, opiniami i tekstami... I z paroma ostatnimi wypadkami... A Ktoś cały czas milczy, a Jego ostatnie wypowiedzi nadal nie dają wyjaśnień, a chyba tylko jeszcze bardziej mieszają, jeśli moja interpretacja byłaby błędna...
Wiecie co? W tym momencie zaczynam się bać. Tak, najzwyczajniej w świecie boję się tego wszystkiego... Przeglądałam archiwum, przeczytałam pewną wypowiedź... I teraz to ja dopiero jestem zestresowana tym wszystkim, wtedy nie byłam! Kurcze no... I co teraz?

(Ja to mam problemy, nie?)

"Mój krzyk w twym sercu obudzi moc,
Wiarę w nas i w przeznaczenia los,
Tajemnice zapomnianych słów,
Wspólny kres, najpiękniejszej z dróg..."


Avil 4/10/2008 13:25:25 [komentarzy 5] Wypełnij pustkę


O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema