Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Wielkie kino

Wielkie kino

Tak, tak, wiem, wieki już całe notki nie było. Cygan powoli traci swoje przeznaczenie jak widać, wybacz przyjacielu. Tym razem jednak mnie siekło strasznie, w życiu się dzieję, a tylko Cyganowi mogę nadmiernie pomędzić. Ale po kolei.

"A gdybym był Młotkowym, na Ziemi z młotkiem szalał..."

Zakochałam się.
Znów się zakochałam nieodwołalnie w dziele filmowym. Może i banał, może komercha, może oklepany, a jednak do mnie trafił niezwykle, jak dawno żaden.
W głośnikach soundtrack i znów jakieś dreszcze wzruszenia mnie biorą. Nie będę pisać recenzji, bo ona powstanie już w innym miejscu. A w recenzji i tak nie wszystko opisać można. A mnie siekło nieźle. Straszliwie się cieszę, że jednak poszliśmy, gdyby nie nadmierna, korcąca ciekawość technologiczna, pewnie byśmy się nie namówili, a ja bym stwierdziła, że szkoda mi kasy i czekała, aż puszczą w TV. To byłby błąd. Film zdecydowanie wlazł mi na listę najcenniejszych. Właściwie dlaczego? Czemu mnie tak siekło? Może czas w życiu, może okoliczności, może zwiększony ekran zwiększał też emocje?
Jedno jest pewne i jedno mnie poruszyło strasznie- dawno już nie miałam takiej ochoty poryczeć się na filmie. Raczej rzadko mi się zdarza wylewność na filmach, ale na tym miałam już praktycznie łzy w oczach. I to wcale nie na jakiejś wzruszającej scenie, wcale nie na wielkim klimacie, wcale nie na końcówce, która miała być typowym momentem do łez. Ja chciałam ryczeć na tej prostej, rzec można- banalnej. Pewnie niewielu dostrzegło tam to co ja, a dla mnie dwie sceny były niezwykłe i takie.. piękne. Tak piękne, że dawno się tak nie wzruszyłam.
Rzeczą oczywistą jest, że film podbił me serce marvelowskim klimatem i humorem niezwykłym. Kocham was za "Przed Tobą jest cała kolejka", kocham was za odwieszanie młotka, za cudowną akcję w metrze (kurcze, ja chcę być statystką! Aj, zagrałabym se laskę z metra... ]:-> ), za "relację na żywo", kluczyki od auta i wiele, wiele innych. No i oczywiście za kilku bohaterów, choć nie trudno się domyślić, którzy podbili mnie najbardziej i w którym miejscu filmu załamałam się strasznie z cichym głosikiem w głowie "Nie róbcie mi tego!". Swoją drogą powoli staję się starą wyjadaczką, coraz rzadziej łapię się na sztuczki filmowe. Choć i tak się dziwię, że pewnie większość nie kapnęła się w jednym wydarzeniu i szokiem było zakończenie.
Kurcze, słucham tego soundtracku i jednak jest moc! Ja ce jeszcze raz! I ce poprzednie części! I ce ten film na jakiejś randce, hihi! :D A co ja poradzę, że w moim uznaniu jest niezmiernie romantyczny? Ale ja zawsze miałam dziwne pojęcie romantyzmu ;)

"What if I wanted to fight"

"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"

-Smoku, już czas, żebym opuściała tę wieżę...
- Jesteś pewna? Gdzie się podziejesz? Co zrobisz?
- Będę musiała nauczyć się żyć... Co innego mi pozostaje? Spójrzmy prawdzie w oczy, książęta wolą teraz doglądać bircepsa niż chwycić za miecz...
- Ale... co ze mną, jeśli odejdziesz z wieży?
- Nie wiem, smoku... Może też zacznij wszystko od nowa? Chodź, pójdziemy razem w świat.
- No a co, jeśli jednak książę się pojawi?
- Zostawię mu na łóżku kartkę. Będzie chciał, to mnie odszuka.

Nie pytajcie. Co zresztą mogę odpowiedzieć?

Pora się wziąć za siebie i swoje życie. Coś się we mnie przełamało. Tak, w dużej zasłudze owego filmu, który chyba dlatego stał się jeszcze bliższy mojemu sercu. Zatęskniłam. Zatęskniłam za jednymi z najgłębszych pragnień, wyszły na wierzch jak przebiśniegi. I mnie kłują. Kłują, wypominając, że nie odważyłam się spróbować od razu. Z jednej strony nie żałuję, że tak potoczyło się życie, nie czuję, że te trzy lata są zmarnowane. Wiele się nauczyłam, sporo dokształciłam, odwiedziłam Miasto DBt... To dobry czas. Jednak z drugiej strony kłuje mnie tęsknota, za tym, czego pragnę najbardziej. Olać, że to trudne, olać, że nie ma perspektyw, olać, że będę bezrobotna. Będę bezrobotna jak po wszystkim, a przynajmniej będę tkwić w tym, co naprawdę kocham. I z tej miłości mogę się trudzić nie wiem ile, mogę mieć więcej pracy niż obecnie, ale to przynajmniej kocham, a obecnej roboty na pewno nie na tyle. Wiem czego chcę i zamierzam do tego dojść. Może potrzebowałam czasu, potrzebowałam przekonać siebie, że mogę mieć szansę, przekonać innych, by tę szansę mi dali. Choć pewnie i tak czeka mnie kilka trudnych i nieprzyjaznych rozmów...
Chcę spróbować. Chcę spróbować jak nigdy. I czas się przygotowywać już teraz. Choćbym miała siedzieć nad tym nie wiem ile, choćbym miała męczyć się po nocach, choćbym miała znosić nawrót szkolnego piekła, choćbym miała codziennie ćwiczyć aerobik, choćbym miała wyciągnąć kasę na dodatkowe kursy- zrobię to! Choć już czuję w nogach dzisiejszą sesję- zrobię to! Nie wiem jeszcze jak, ale zrobię! Dostanę się! Muszę! Chyba jeszcze nigdy w życiu nie byłam tak zdeterminowana, jak dziś.
Potrzebowałam tylko jakiegoś znaku, jakiegoś kopa mentalnego. Trafiło na film, którego autorzy nie zamierzali wykorzystywać, do kopania Avil po tyłku, ale jednak im się udało. Kur, jeśli on mógł, to ja też mogę! I uda się!
A jak nie, to obie wpadniemy w mroczne czeluści, moja Mucząca...

Wciąż powraca mi we łbie przypowieść o talentach. A co ze sługą, który najpierw ukrył talenty, a później się opamiętał, odkopał je i spróbował jednak pomnożyć?...

Dobra, chyba jestem dla siebie zbyt surowa. Ostatecznie rozwinęłam w tym czasie inne talenty, a i głównego wcale nie zaniedbałam. Za to dano mi szansę, żeby jednak przekonać do tego najbliższych.

Boję się. Koszmarnie boję się, jakbym już jutro miała mieć te egzaminy.. I szczerze- chyba bym wolała. To lepsze niż stresować się cały rok z pracą dyplomową na głowie... Nie wiem, co z tego wyniknie...



Avil 13/11/2013 23:57:51 [Powrót] Wypełnij pustkę




O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema