Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Nic nie zrobię, choć przysięgam, że potrafię..."

"Nic nie zrobię, choć przysięgam, że potrafię..."

- Jeszcze jedna, panie barman!- krzyknęła na mężczyznę, z coraz większym trudem utrzymując równowagę na barowym krześle.
- Nie ma pani już dosyć? Może wystarczy?
- Nie twój interes- ja płacę, ja wymagam- stwierdziła krótko i kolejny raz zachwiała na stołku. Pracownik knajpy westchnął cicho, jednak napełnił kolejną szklankę wodą ognistą. Wypiła jednym łykiem.
- Diana? Co ty tutaj robisz?- usłyszała męski głos za plecami. Z trudem odwróciła głowę, a jej oczom ukazała się sylwetka wysokiego, długowłosego blondyna. Daniel von Guben.
- O, witam jaśnie pana!- próbowała się skłonić, ubawiona własnym dowcipem. - Co słychać w wielkim świecie?
- Przestań. Jesteś tu sama?
- Jak widać. I wiesz co? Dobrze mi z tym. Przynajmniej raz w życiu robię co chcę i nikt mi nie stęka, że popełniam błąd. Czysta swoboda- znów zachichotała na słowo "czysta". - Napijesz się ze mną? Za wolność! Jeszcze jedna, panie barman!
- Jesteś kompletnie pijana!- Niemiec przyglądał jej się z mieszanką zdziwienia i nagany. Nigdy się tak nie zachowywała.
- I sam na to wpadłeś, Sherlocku? Poza tym, khe, wcale, khe, nie jestem pijana. Dopiero, khe, mam zamiar. Jeszcze raz, khe, to samo!
- Tej pani już wystarczy. Diana, idziemy stąd- stwierdził stanowczo i pociągnął dziewczynę za rękę. Natychmiast próbowała się wyrwać.
- Nigdzie stąd nie idę! Zostaję! Chcesz to sam idź!- rozejrzała się po ladzie. - Gdzie mój drink?
- Już dosyć wypiłaś, idziemy stąd.
- Nie! Nikt nie będzie mi mówił, co mam robić, rozumiesz? A już na pewno nie ty! - spojrzała mu głęboko w oczy. - Już się ciebie nie boję, więc bynajmniej nie muszę się słuchać.
- Diana...- westchnął ciężko na samo wspomnienie wydarzeń z przeszłości. - Chodź już- znów próbował pociągnąć ją za nadgarstek.
- A zatańczysz ze mną?- wypaliła z nową falą euforii.
- Nie teraz, idziemy.
- Nie! Teraz! Chcę się bawić! Gdzie jest moja wódka?!
- Jutro potańczymy. Dzisiaj naprawdę masz już dosyć.
- Rany, jaki ty jesteś marudny... (...)
Nie zważając na protesty dziewczyny, wyciągnął ją na nocną ulicę. Blondynka praktycznie nie była w stanie ustać na własnych nogach, więc jedynym ratunkiem dla równowagi było wyciągnięte ramię Daniela.
- Wiesz co? Nie obchodzi mnie co o tym myślicie. Kiedyś sama znajdę kogoś dla siebie i to będzie moja decyzja, rozumiesz? Moja! I nikt mi nie będzie niczego narzucać! Ani moja matka, ani nawet świrnięta babka, której się wydaje, że może mnie związać z kimś testamentem. Od dzisiaj sama o sobie decyduję, o!
Dziewczyna wyrzucała z siebie całą złość i gorycz ostatnich wydarzeń, on natomiast nie mówił nic. W milczeniu prowadził ją chodnikiem, co chwila powstrzymując od upadku. Nie była wstanie zachować nawet pozorów równowagi. Najgorzej jednak było, kiedy w przypływie alkoholowych uniesień próbowała wkroczyć na środek ulicy. Tuż pod rozpędzony samochód. W ostatniej chwili złapał ją za rękę i pociągnął mocno do siebie. Cała akcja była jednak zbyt gwałtowna, a Diana ze wszystkiego straciła przytomność, lądując prosto w objęciach blondyna. W blasku ulicznego światła przyjrzał się jej delikatnej twarzy. Mimo pijanego stanu nadal była piękna. Z kolejnym westchnieniem tego wieczoru wziął ją na ręce i zabrał w mrok nocy.
(fragment przeznaczony do którejś z części TWSa, bodaj do "Jak rozpętałem...". Generalnie fragment spisany tu, więc znaczek "(...)" nie ma racji bytu, ale myślę, że byłoby w tym miejscu więcej treści)

Nie pytajcie o więcej, nie ma sensu wyjaśniać. Jedyne co, to spisując tę scenę zatęskniłam strasznie do postaci Diany i Daniela :) Dawno do nich nie zaglądałam, a Daniel chyba postanowił wtrącić swoje kolejne grosze do tej relacji. Tia, szukałam jakiegoś trójkącika do spisania, w sumie romanse bliźniaków von Guben nie byłyby złą opcją. Może czas spisać szacowne "Jak dwie krople wody", a właściwie z racji banalności pierwszej wersji tytułu "Jak dwie krople wódy", hihi. Tak, wiem, że jestem niepoprawna i niereformowalna.

Co do historii, mam ochotę coś popisać, potworzyć, stworzyć. Łażą za mną dark romanse i inne wizje skrętowskie, a pod wpływem nowo odkrytej historii, o której za chwilę, mam ochotę spisać coś własnego. Pierwotnie chciałam "Ciemną stronę róży", ale po wizycie u Lill nie jestem w stanie. Nie jestem w stanie wyrobić na słowo "Justysia", a główną bohaterkę przyszło mi do głowy ochrzcić jako Justynę...^^' Lill, nie lubię Cię za to!
Poza tym jeśli nie "Ciemna..." to co? Mam ochotę na nowe dzieło, krystalizuje mi w głowie pod natchnieniem dzieł wszelakich i zaczyna podobać. Zwłaszcza motyw z cieniem. Kurcze, najchętniej połączyłabym to wszystko z "Białą..."! Mam ochotę..eee.. udoroślić Białą. Tylko, że Biała już jest skrystalizowana i nowe wątki by do niej już nie pasowały :/ No, chyba, że stworzyć od nowa Białą ver. 3.0, w końcu obecna też ma się kiepsko do pierwotnej. Tia, a teraz mam ochotę na powrót do pierwszej^^'
A w ogóle, a w ogóle, słuchajcie- opowiem wam dowcip! Dowcip, który powala wszystkich z nóg, a po wysłuchaniu go, nikt nie będzie już taki sam. Czytacie na własną odpowiedzialność. Gotowi? 3...2...1...

Wchodzi Avil do księgarni
Koniec dowcipu.

Tak, wiem, że jestem walnięta, ale za to mnie przecież kochacie. Acz to i fakt, Avil była w księgarni. Służbowo, bo służbowo, ale była. Jakiś czas wcześniej nawet z własnej, nieprzymuszonej woli. I, uwaga, uwaga, z własnej, nieprzymuszonej woli ma ochotę kupić sobie... książkę!
Tak, tak, niemożliwe, a jednak. Wciągnęłam się. Przypadkiem coś mnie podkusiło do przejrzenia jednej w sklepie i wciągło mnie. Wciągnął mnie serial, którego niestety tylko fragmenty są dostępne na YT. Ale za to fragmenty, które mnie by najbardziej interesowały, więc nie jest źle. No i jak to ja, musiałam się zakochać w motywie zwanym wdzięcznie Delena, co zaowocowało nowym kochankiem na mrocznej liście ;] Mam dziwną inspirację na tematykę całej historii, chcę pełne odcinki wersji serialowej i w sumie mogę chcieć książkę, choć gdzieś słyszałam, że od serialu gorsza, ale może to prawdą nie być. W każdym razie skoro już była służbowo w księgarni, a po wejściu do budynku na pierwszej półce powitała mnie cała seria powyższych, z entuzjazmem doń ruszyłam, jednak cena 40 zł odstraszyła moją radość. Nawet jeśli to cena za ku prawdzie 3 książki.

I jeszcze w kinie znowu mi robią napaść filmów, na które bym się wybrała. Ach, mój biedny portfel...



Avil 26/02/2013 20:25:38 [Powrót] Wypełnij pustkę


Dowcip ci się wyostrzył, nie powiem. Prawie się pociąłem ze śmiechu :D
Ziemo 28/02/2013 19:55:10
| brak www IP: 77.65.16.87

Diana: I sam na to wpadłeś, że masz na imię Daniel, DANIELU?

xP
Avil 26/02/2013 20:32:54
| brak www IP: 178.36.87.179

Za Dianę! Jeszcze jedna, panie barman!

Diana
Sam na to wpadłeś, Sherlocku?

Daniel
Mam na imię Daniel.

Przepraszam, musiałam xD
fiolet 26/02/2013 20:29:51
| brak www IP: 31.62.52.245



O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema