![]() | ||
Do trzech razy sztuka, Adam!Późno się robi, ale chciałam jeszcze dziś napisać o Tucholi i nie tylko, nawet jeśli wena mi uciekła po zbytnim wczytywaniu się w pewną dyskusję, ale o tym nie teraz."Więc może zaśnij, zaśnij Prześpij to Niech Cię przytuli dno Niech Cię pokocha zło..." Kurcze, przyczepiła się do mnie ta piosenka straszliwie. Chyba cały weekend leci na okrągło na zmianę z nagraniami koncertowymi. I do tego coraz bardziej komponuje mi się z wizją filmową, nawet jeśli klimatycznie mało tam pasuje. A w ogóle to muszę się pochwalić- podczas ostatniej wizyty z Lill w pizzerii znalazłam wprost idealne miejsce, gdzie można by nakręcić Upiora! Wprawdzie nadto gotycka sceneria, ale i tak jest świetna. I jeszcze to okratowanie. Mhrrr. Niestety wątpię tylko, by właściciele knajpy zechcieli nam użyczyć swych podziemi na kilka dni^^' Kto się umie ładnie uśmiechać do dyrekcji?^^' A w sobotę znów był Szwejk. I dziękuje się państwu towarzyszącemu za towarzystwo. I za oglądanie niemoralnych ogłoszeń^^ Zwłaszcza jednego- Lill, zeskanuj mi je! I za kolejną fazę rysunków i alternatywne znaczenia zwrotu "wózek widłowy". - Będę brał Cię. W pogo. - Kogo?! Ale i tak najpiękniejsze było tłoczenie się w burzę pod parasolem^^ A właśnie, co z moim parasolem, hę? No, i później była właśnie niedziela. I była Tuchola. Szkoda tylko, że większość osób się wycofała. Ale mimo to i tak było świetnie! Wyjazd później niż było to planowane, a i tak ostatecznie byliśmy duużo za wcześnie. I nawet niepotrzebna wyprawa do Chojnic nic nie dała, bo i tak wylądowaliśmy w tucholskiej pizzerii. I tam spotkałam wreszcie jakieś znajome, wilcze mordki. Kilka zdań, wzmianka o koncercie i w tym momencie na wielkim ekranie wyświetla się teledysk "Urke". Adekwatyzm wiecznie żywy^^ Siedziałyśmy czas długi, rozmowy na wilcze rozmowy i... Smolik siedzący ze dwa stoliki obok^^' I jedno knajpie przyznać trzeba- pomysł na toaletę to mają. Szkoda tylko, że korzystasz z niej samotnie na własną odpowiedzialność^^' No, ale w końcu pod ciężarem żadnej z nas się nie zapadła, więc źle nie było. Potem był spacer do dworca i pod scenę. Wspomnienia o zlotach i wilczych wyczynach. Gdy doszłyśmy na miejsce, trwała próba. Na próbie pięknie zagrane "Beze mnie o mnie", a biorąc pod uwagę ile razy je ćwiczyli byłyśmy święcie przekonane, że zagrają utwór na koncercie. Oczywiście, jak pokazał los, na marzeniach się skończyło. Ale jednak za numer, który wywinął Adam zaraz potem, jestem im w sumie skłonna wybaczyć zwodniczą nadzieję. Widok Adama i Edka noszących tajemniczy sprzęt już wydawał się podejrzany. Wkrótce wszystko się wyjaśniło. Motolotnia! W sumie nie wiem czy jest sens to opisywać, bo to jednak trzeba było po prostu zobaczyć! Pierwszy lot nieudany. Komentarz zespołu ze sceny poszedł, a potem zespół poszedł do niego. Oj, tak, drugi lot wyszedł zdecydowanie. Ale to naprawdę trza było zobaczyć! Czemu kamera musiała mi paść w TAKIM momencie?!!!! A cóż się stało? Może opiszę krótko komentarzem ojca: Bo Adam to był Sprite, a Toi-Toi to pragnienie! A jak powszechnie wiadomo- pragnienie nie ma szans xD Niech żałują Ci, co tego nie widzieli, oj, żałujcie. Na szczęście Toi-Toi chyba był pusty, więc nikomu krzywda się nie stała. Szkoda, że na trzeci lot nie miał już sił albo raczej zapewne ochoty^^ Potem poszłyśmy już pod scenę. I był deszcz. Poza przemoczoną torebką nie było źle. Z cztery parasole lub pięć poszło w górę, ale co tam. Ważne, że na koncert już nie padało. Potem dotarła kolejna wilczyca. I był koncert podróby Beatlesów. Show robili świetny, to przyznać trzeba. I małe laski świetnie się bawiły dookoła. - A teraz "Medytacje wiejskiego listonosza". - Pozdrawiamy wszystkich! ... Listonoszy! - Innych nie pozdrawiamy! A Edek robi furorę u każdego zespołu jak widać. - Ten pan tam z boku też śpiewa, a nie tylko tańczy! No, a później weszły nasze drogie Wilczki. Myślałyśmy, że zaczną od "Beze mnie o mnie", ale niestety nic z tego... Set lista w ton Olszy, jedyną odmianą było ponownie alternatywne LS. Ale i tak było miło ich usłyszeć i poskakać pod barierką. A brak "Beze mnie..." i tak najlepiej skomentowała Ola swoim fochem^^ W tych momentach wiem, czemu jeździć na koncerty :) Szkoda tylko, że za późno zorientowałam się, że telefon mi dzwonił. Ale chyba na szczęście udało mi się to jeszcze jakoś naprawić i zrekompensować :) Ja chyba też będę musiała postawić Edkowi flaszkę^^ I przypomniały mi się wdzięczne laski, które słysząc stadne okrzyki "Edek! Edek!", gdy go Robert nie wymienił wśród panów technicznych, same zaczęły po koncercie wydzierać się o Edka, uznając chyba, że tak wypada^^ Bo szczerze jakoś wątpię, by wiedziały kto to^^ No, a później dołączył jeszcze Wilczy Brat. I w ogóle było miło. A na koniec wyprawa z dziewczynami do Bydgoszczy, a najpierw kolejne ciężkie warunki z toaletą. Koncerty uczą!... korzystania z kibli w warunkach polowych^^' A potem gdzieś o drugiej w nocy w domu. I chociaż bałam się trochę jak będzie i czy nie wyląduję przypadkiem sama, to i tak nie żałuję, że pojechałam. Każdy koncert to nowa magia. A po tym jakoś przyczepiła się do mnie Biała Magia jak już dawno nie. I nawet odkopałam "Największe przeboje" zasłuchując się w utwory, których nie słyszałam już od bardzo dawna. Ajć, kocham te chwile. Po prostu je kocham. A tymczasem trzy tygodnie przerwy przede mną... Trza wytrzymać. Jeszcze raz dzięki tym, którzy byli :* A co nie byli, niech żałują, o! Avil 21/07/2009 21:44:37 [Powrót] Wypełnij pustkę Wyjątkowo nie mam nic mądrego do powiedzenia, wybacz ;P Mam kozę maniakalno-depresyjną, z akcentem na kozę i na maniakalno xD fiolet 24/07/2009 21:12:26 | brak www IP: 213.158.199.81 ja jakos nie zaluje ;p nawet po Twoim opisie. po tylu weekendach poza domem chce sie nie ruszac ;p JL 22/07/2009 18:15:03 | brak www IP: 95.48.217.226 No ja bardziej na Włoszczowę raczej jednak,chyba,że Puławy byłyby bez biletów,albo tanio ;) Ale też jeszcze na stówę nie wiem co i jak ;) Bliżej terminu zobaczymy,gdzie będziemy ;) Carmen: 22/07/2009 13:26:52 | brak www IP: 88.156.212.22 Carmen: Do Włoszczowej jak na razie raczej nie, daleko:/ Z Puławami jeszcze zobaczę, może spróbuję się wyrwać :) Ale to się jeszcze zobaczy wszystko Ziemo: Jak rozwalili mój rozwalony parasol to zabiję! ;P Tia, coś w rodzaju tego, jak nam w Sączu przez pół burzy ognisko się wciąż w deszczu paliło :D Avil 22/07/2009 12:50:20 | brak www IP: 87.205.77.46 Z parasola po tej ulewie i wichurze to chyba już nic nie zostało, przykro mi ;P. Szczątki wręczy ci Lill :D. Dobra, wiem, że nie umiem wkręcać :D :D :D. A najzabawniejsze jest to, że ten rysunek miałem cały czas w kieszeni, a po powrocie był on jedyną suchą częścią mojej garderoby i wyposażenia :D. Pozdro! ;) Ziemo 22/07/2009 12:06:21 | brak www IP: 79.184.177.64 Och,Pana Edzia to i ja bym z chęcią obejrzała a nawet z nim poskakała :P Ale nie bój się! Wasza pozycja nie jest zagrożona,bo z Tobą też bym poskakała i pośpiewała,a raczej powyła :P ;) Ja obecnie oszczędzam na Włoszczowę,a być może też Puławy,bo mam chętkę na obydwa te miejsca,ale nie wiem jeszcze jak to wyjdzie ;) Bliżej terminów koncertów powinnam wiedzieć co i jak ;) A Ty się wybierasz do Włoszczowej,albo Puław? :) Carmen: 21/07/2009 22:11:37 | brak www IP: 88.156.212.22 | ![]() O sobie samej... Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo... ![]() "Wiec zostaje tylko to..." 2012 ![]() Ksiega przemian ![]() Fajnie, ze jestescie... blog Lill | |