Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija... Niech świat co tak pędzi dla nas się zatrzyma..."

"Ja zaś Sahary syn... Rycerz pustyni swej..."

"Watra płonie, watra płonie..."

Coś wypada naskrobać, bo znowu od dłuższego czasu na notkę się zbieram. Acz wiadomo jak to jest, jak Avil ma coś napisać^^'

Wilczy zew znów się odezwał. I bardzo dobrze, bo jakoś mi go brakowało... A jednak prezentacja przywołała znów pozytywne odczucia. (bleh, nie cierpię tego sformułowania!). Na szczęście Roberto potrafi jeszcze zaskoczyć. Miło było uczestniczyć w prezentacji. Tylko jeden utwór chyba aż nadto mi wpadł w ucho. Ja chce to już w całości! Kurcze, bardzo dawno nie czułam takiego oczekiwania na płytę^^' Tak powinno być częściej.

I kurcze brakuje mi koncertów... Muszę wyprowadzić Małe-Czarne na spacer! Znów poczułam ten klimat. Wilczą magię, z której kilka wydarzeń obdarło całe piękno... Nieskażone? Kto wie...

Wiatr we włosach, noc z milionem gwiazd... Blask reflektora bijący po twarzy... Jasność w oczach... W dłoni zimny dotyk metalowej barierki... Wolność z każdym podskokiem...

Ech, brakuje mi tego... Byle do wiosny... YYyyy! Ja to powiedziałam?!!! Bleh... Jedyny powód, dla którego może być wiosna... Ale nie teraz. Teraz chce mój śnieg! Teraz chce moją śliczną zimę. Od tak dawna już jej nie było... Czemu koncertów nie robią zimą?:/ ...

Ale jak dobrze pójdzie, to na koniec ferii się stąd wyniosę choć na chwilę ;] A potem lutowa impreza. A potem... a czy do POTEM rzeczywiście ma dojść? Ale... kur(cze), jeśli tak i to z TAKIEJ SYTUACJI to... znowu mam to... wrażenie... Zdecydowany brak zdecydowania... I dogadaj się tu z Facetami...

Ale kurcze, zdecydowanie muszę zacząć ze sobą zabierać kamerę na czwartkowe spotkania! Takich akcji się opisać nie da. Albo wczorajsze wyprawa z kolędowaniem^^ Wspomnienia bezcenne. I i tak mają mi zaśpiewać na 18stce łacińskie 100 lat, o! ;]
Jak wyszła akcja pod drugim względem, chyba nie będę się teraz rozpisywać. W każdym razie było... zdecydowanie inaczej niż się spodziewałam. I nie można powiedzieć czy lepiej czy gorzej... Na pewno... inaczej... Czy posiedzimy w tym dłużej zobaczymy. Coraz dziwniejsza robi się ta droga... Ciekawe, gdzie mnie tak naprawdę prowadzisz... Hmm... I ciekawe czy ostatnim razem dobrze słyszałam..hm...?

I w ogóle wielka prośba do twórców Głupiego-Złego Serialu, która miała się pojawić już dawno dawno temu, ale jednak ją napiszę, bo zaczynam podejrzewać, że może się tak to skończyć: NIE ZABIJAJCIE MI DANIELA! On zbyt fajny... I zbyt ładny^^' Acz to nie oznaczało, że mieliście zabić M. ... Polubiłam jednak M., szkoda jej...

A tak w temacie Danielów- odkopałam znowu Żula! :D Muszę go kurcze przez ferie przeczytać. I chyba dam kiedyś fragment na Cyganie. Albo na serio zacznę puszczać go gdzieś w Necie ;]
Acz po latach i w nowych sytuacjach zdecydowanie inaczej się już czyta^^' O skojarzeniach już nie wspominając^^' Swoją drogą ciekawe, jakem się czuła za tamtych czasów... Przed Pewnymi Wydarzeniami... Dziwnie mi...

Ale z innych rzeczy-> DOCZEKAŁAM SIĘ! HA! Wiedziałam, że ta chwila musi nastąpić! ;] O co chodzi? Już tłumaczę. Odkąd zaczęli wydawać na płytach Colomba czekałam od pierwszego odcinka na jeden jedyny, który tak dobrze pamiętałam z dalekiej, dalekiej, zamierzchłej przeszłości... Tak, Skrętem wiało od niego bardzo mocno. I nie spodziewałam się, do czasu usłyszenia o wydawaniu płyt, że jeszcze kiedyś go ucapnę. A wczoraj... DOCZEKAŁAM SIĘ! Pod sam koniec serii chyba, ale jednak dobrze pamiętałam, że to z Colombem się jadło ;] Mhrrr! Acz fakt faktem zapamiętałam go trochę inaczej. I nie myślałam, że był AŻ TAK psychopatyczny! I niestety tylko połowicznie Skrętowski, bo Skrętowcy winni jednak mieć inne zamiary. Ale to szczegół.
Tak, najwyraźniej już od najmłodszych lat miałam zrytą psychikę^^' I zapędy na SSz^^' Ale to szczegół.

I kurcze, trzeba się zabrać za Cykl! I mam ochotę zrobić Tony'iego w Simsach!^^'

Avil 18/01/2010 20:46:23 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija..."

Jak na notkę cygańską wyjątkowo późna pora. Nie powinnam już z resztą przy kompie siedzieć. Ale jeśli nie napiszę jej teraz, jeśli nie napiszę jej w tym stanie, to pewnie nie oddam nic z tych odczuć. Z resztą jak powszechnie wiadomo o późnych porach zbiera mi się na rozważania egzystencjalne i robię się najbardziej wylewna^^(')

Katharsis. Najzwyklejsze w życiu katharsis. Inaczej się tego określić nie da. Zdecydowanie rozumiem już tych starożytnych i jaki wpływ miały na nich sztuki...

Możecie marudzić mi na filmy. Możecie na nie narzekać. Możecie mówić, że nijak potrafią poruszyć serce i wyobraźnię. Możecie wytykać im powierzchowność itp. Miejcie swoje zdanie. Ja i tak będę je kochać po wszelki czas.

Kocham chłonąć każdą sekundę, każdą najmniejszą stop klatkę. Kocham wsłuchiwać się w każdy dźwięk, każdą nutę soundtracku. Zatracać się w otchłani doznań innego świata. Jedno z najpiękniejszych doznań? Chłonąć piękny film wszystkimi zmysłami...
I chyba na tym tak naprawdę powinno to polegać. Są filmy, które potrafią wydrzeć się światu i rzeczywistości... Są filmy, przy których serce wali niesłychanie, są takie, przy których nie da się powstrzymać łzy... Są też i takie, które wlewają w serce niesłychaną radość i nadzieję...

Znów ten sam film, znów to samo doznanie. Jeden z tych, które pokonują barierę zmysłów... Tak, zdecydowanie jest pięknym uczuciem pochłaniać go wszystkimi zmysłami... Tak, znów widziałam jeden z najkochańszych. I znów te same wrażenia, co za pierwszym razem... Potrzebuję tego częściej... Dziwne, targające uczucia...
I bicie serca... Straszliwe drżenie, gdy patrzę na jeden wątek... I ból świadomości, iż taka sytuacja już wręcz nigdy nie nastąpi... I nie, nikt z was nawet nie domyśla się o co chodzi... Nie jest to wcale spowodowane tym, co myślicie... Nie znacie najmroczniejszych myśli serca... Ale żal mi... Żal straszliwy, że mnie to już nie spotka... Nie tak, jakbym chciała... Cud? Tu już chyba nie ma co liczyć na cud... Pozostaje jedynie powiedzieć "trudno" i starać się nie myśleć... Choć na dnie serca wciąż ta straszliwa chęć... Gdyby tylko znaleźć sposób... Ale już chyba za późno...
Po raz pierwszy obejrzałam go do końca, czytaj obejrzałam litery do końca. Albo raczej wsłuchałam się w sdt. I nie sądziłam, że litery są dalej tak pięknie zmontowane... Ech, zdecydowane piękno odbioru duszy... I mam ochotę na kolejny wypad do kina w celu chłonięcia doznań duchowych... taki jak wtedy... Pytanie tylko czy jest coś na liście co odpowiada wymogom^^'

Dochodzę do wniosku, iż jestem zbyt skomplikowana... Chyba bardziej złożonej osobowości i duszy się mieć nie da... Czy jest gdzieś ktoś, kto to wszystko pojmie?

Niby zapominam, a jednak wciąż siedzi to gdzieś w duszy... Siedzi, i nie chce o sobie dać zapomnieć... Wciąż gdzieś na serca dnie... A jednak nie jest już tak źle... Jakoś nie boli jak kiedyś... Może pogodziłam się trochę z sytuacją... Może zaczynam zapominać... Przecież zaczęłam patrzeć gdzie indziej... Przecież jest kilka punktów na oku... Przecież źrenica zawiesza się coraz mocniej... A jednak wystarczyło jedno słowo... Jedna nazwa... Czemu serce tak zadrżało?... Czemu wciąż przechodzi dreszcz?...

A cała sytuacja? Co zrobić? Boję się... Chciałabym? Część mnie nie może się pewnie doczekać... A druga? Wie, że nie powinnam... Ale chyba jeszcze bardziej nie byłabym w stanie znieść nie zrobienia tego przy takiej okazji... Ale czy byłabym w stanie poradzić sobie po wykorzystaniu okazji? Nie będzie raczej możliwości załamania się, nie można...
Ech... Zawsze istnieje też ryzyko, że okazja zostanie zdeptana, ale tego bym już chyba w ogóle nie zniosła... Boję się...

I znów przychodzi z myślą kwestia wrednego planu... Czy powinnam go zrobić? Czy powinnam próbować?... Cóż, w myśl pewnej teorii... Z drugiej strony można potraktować Okazję jako możliwość sprawdzenia sensu Wrednego Planu...

Poryte to wszystko...

Ale za to piosenka śliczna... Mhrrrr, ja chce SDT!!!

Avil 9/01/2010 22:37:30 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

"Życie tylko chwilę trwa, więc weź z niego jak najwięcej..."

Kurcze, wcięło mi prawie gotową notkę, foch!

Koniec Roku. Sylwester, a potem krok i w Nowy Rok.
Mówią na mieście, że to magiczna data, inna niż wszystkie.
Czy na pewno?

Coś musi w niej być. Bo musi być gdzieś jakaś odskocznia. Gdzieś się musi skończyć zła passa. Musi być jakaś nadzieja, że coś się zmieni. Czemu nie ma nią być zmiana cyferki lub dwóch w dacie?

Rok 2009? Nie, raczej nie będę za nim zbytnio tęsknić. Nie był zbyt udany... Za dużo bólu, za dużo łez... Nie tylko dla mnie z resztą był fatalny... Ale jeśli 2009 był taki okropny, to chyba następny musi przynieść trochę szczęścia, nie?

Za to uświadomiłam sobie ponownie, iż najbardziej tęskno mi do 2008... Był najlepszym w ostatnim czasie... Rok magii, nadziei, szczęścia... Rok, w którym wszystko wydawało się prostsze, było bardziej udane, a to co nie było udane, nie było już tak bolesne... W każdym razie było mało znaczące względem tego, co się dziać zaczęło później... Tęskno mi do tej magii... Tęskno mi do tych chwil... Powróciłam do starej muzyki, spoglądam na tapetę monitora... I mi tęskno... Czy to kiedyś wróci?... Musi!

Nie chcę mi się jeszcze raz pisać tego co było, i tak już myśli wszystkich nie pamiętam, więc od razu przejdę do podsumowania w stylu pewnej Damy, liczę, że mnie zań nie zamorduje, acz przypominam jej, iż pozwoliła mi wykorzystać swój sposób do opisu wakacji, z czego w końcu nie skorzystałam, więc skorzystam teraz:

Miejsca: WARSZAWA! Warszawa na pierwszym miejscu. Każdy jej zakamarek. Towarzyszyła mi niemal przez cały rok. W lutym stadny spacer i tekst o Łazienkach, Złote Tarasy, Wyprawy do telewizji, kastingi, koncert na Bemowie, nocny spacer i wspólna noc, Roma...

Olsza!-> Bo to Olsza! :D A poza tym czas za kulisami ;] I piękna noc...

Gdynia i Gdańsk-> Wspomnienia wakacyjne...

Warka-> Wypada o niej wspomnieć ;)

Rozmowa: Zdecydowanie noworoczna! Bo nie ma to jak zacząć Nowy Rok rozmowę na trochę, khem... grobowe tematy^^'
Rozmowy o Car Bombie i innych takich?^^'
No i pewnie rozmowy z pewną Wilczycą o 4 w nocy o zagryzaniu limonką itp.^^'

Historia: UPIÓR!!! Towarzyszył mi chyba dokładnie cały rok... W marcu wizyta w teatrze, widok z loży i serce w gardle na TPOTO... Ach... A potem strona na TI, no i teraz książka niemiecka... Hmm... czas najwyższy wziąć się za scenariusz!
Poza tym, jak przeglądam stare notki, to pewna Wampirza seria
No, a jaka jeszcze inna historia mogła dominować u mnie w życiu to już się sami domyślcie...

Ludzie: No tak, doszło sporo Duszyczek w zeszłym roku... Z jednymi jak nie miałam kontaktu, tak mieć nie będę, z innymi dopiero nadal się poznaję, a z jeszcze innymi myślę że utworzyła się już silna więź... Grunt, że są Bliscy...:*
Przyjaciele, Stado, Grupa Z., Weekend z T. ...
Tego mi potrzeba...

Potrawa: KEBAB!
Chyba tłumaczyć nie trzeba^^
Słupsk, Warszawa, Wieś, Bastiony...
Właśnie! Kto pójdzie ze mną na kebaba? :D

Transport: Pociągi! Pokochałam ten środek lokomocji ;]

Ubiór: Moje bikini, na które długo polowałam, i moje glany, na które też długo polowałam. Hmmm... Ciekawe, jakbym wyglądała w ich połączeniu? ;] Mhrrr... :>

Muzyka: Chyba dominacja Punkrocka...*myśli*

Zespół: Wilki, Lao Che, Pidżama, trochę Strachów...

To chyba tyle... Więcej, tym bardziej dobrego, chyba już stąd nie wyciągnę... I tak nie jest źle. Acz 2009 nie jest zbyt miło mimo to wspominany...

2010? Wiecie co? Nawet zaczyna się bardzo pięknie i zwiastuje dobre rzeczy. Sylwester udany, nawet jeśli nie taki, jaki miał być... Ale w sumie trochę brakowało mi chyba takich, jak teraz... W końcu nie wiem kiedy miałabym znów taki... I fajne filmy były, i był "płyn", i był torcik lodowy! I była Rozmowa... Zobaczymy co będzie dalej...
A później dostałam uwaga, uwaga- prezent osiemnastkowy! I jest fajnie! Trza się tylko ostro wziąć za scenariusz Upiora, bo mam nawet na oku kogoś na rolę Raoula ;] A od ferii mam zamiar ruszyć z czytaniem śpiącym.

Plany na przyszłość? Wredny i podły plan, którego nie powinnam robić?... Walka... Nie wiem, czy powinnam walczyć... Ale co zrobić, gdy nie potrafię się poddać?...

Ostatnie dni i Sylwester pomogły. Była odskocznia. Poukładały się nerwy, wróciły do normy... W każdym razie choć trochę... Już lepiej... Szkoda tylko, że nie zdążyły dojść do pełnej gotowości, a tu już się Przepustka kończy... Niezbyt chcę, ale cóż innego mogę?... Dopóki jest nadzieja, trza spojrzeć śmiało i zacisnąć zęby. Na szczęście na niedługo teraz. A potem idziemy do Śpiących.

Półtora roku... Wiecie co? W sumie brzmi to już trochę... przerażająco...

PS Co oznacza jak Cię podrywa pijak w Nowy Rok? xP

Avil 3/01/2010 19:44:04 [komentarzy 8] Wypełnij pustkę


O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema