Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija... Niech świat co tak pędzi dla nas się zatrzyma..."

"Tonie miasto we śnie, a ja ciągle nie... nie, nie zasnę sam..."

"Warszawa bawi się, czasami nie jest źle, lecz ciągle jestem sam
Mijają zwykłe dni, czasami miewam sny i lepiej jest mi tam
Nie myślałem gdy zamykałaś drzwi, że będzie pusto tak
Tonie miasto we śnie a ja ciągle nie
Nie, nie zasnę sam "


Bezsenność. Wciąż ta okropna bezsenność. Noc długo przeleżana bez zmrużenia oka... Nie wspominając o innych problemach, z którymi ciało boryka się od czasu długiego... Choroba? Zszargane nerwy i psychika? Stan normalny wynikający z indywidualności organizmu? Stres? A może jeszcze coś innego... Wolę chyba nawet nie myśleć o powodzie. A z efektem trzeba jakoś współżyć. Chyba z roku na rok każdy etap znoszę coraz gorzej. W każdym razie na tle psychiki, bo z ciałem bywało gorzej na początku. Nie, najgorsza jest tylko ta świadomość... Najpodlejsza świadomość z którą chyba niczego nie da się zrobić oprócz pogodzenia się... Znów wróciła... To nie miejsce ani czas dla mnie... Powinnam być gdzie indziej... Dużo dalej... Niby do września szmat czasu, a ja już zaczynam się martwić możliwym wydarzeniem... Oby udało się wyplątać... No nic, szczerze mówiąc obecny stan mi nie przeszkadza, przynajmniej jest nagroda za starania się, nie? *wredny, bo wredny, ale uśmiech. poza tym co poradzę, że taka prawda?*
Dziwnie mi z tym wszystkim... Schodzę chyba wciąż na niewłaściwy tor... Nie chcę iść taką drogą! Ale na to miejsce nie pasuję... Co ja tu w ogóle robię?... Nie wiem zupełnie co myśleć też o ostatnim wydarzeniu... To było... okropne! Najzwyczajniej w świecie poniżej pewnego poziomu mówiąc bardzo łagodnie. Pewnych rzeczy się nie godzi. Trudno, najwyżej będę jedyną, która będzie miała niezrobione, ale wolę już to niż być nie fair wobec siebie sam i wszelkiego moralnego ładu! Świat zmierza ku autodestrukcji... Ja wolę być fair... A w każdym razie się staram...
Za dużo problemów na tle spraw wyższych... Nie wiem co robić... Potrzebuję KOGOŚ na tej drodze, potrzebuję rozmowy, pomocy... Odnajduję CIĘ zwłaszcza tam. Czy to dziwne? Dziwnym było to, co widziałam... A w tle "Beze mnie o mnie"... Znak? Hmm... Różne są cuda na tej ziemi... ... więc może i CUD jest możliwy?...


Najpiękniejsze myśli przychodzą w spokoju, w nocnej ciszy, w blasku gwiazd, w kojącym szumie wiatru lub deszczu... Szkoda, że umykają tak szybko, nie dają spisać się na papierze lub zapisie htmla... Umykają tak szybko jak się pojawiają... Wiele scen, obrazów, wizji przewija się wśród tych myśli. W swej słodkości zachodzą coraz dalej i dalej... Znów widzę to wszystko, tak wyraźnie... Gdyby to tylko nie było ulotnym snem...
A wszystko w nich zyskuje jakby nowy sens... Sens, którego już dawno zostały pozbawione... Wszystko jest możliwe... Pytanie tylko czy jest choć cień szansy by stały się jawą? Po tym wszystkim, co się wydarzyło? Wróciły wspomnienia... Wielu szczęśliwych chwil, tych najpiękniejszych... Czy to się kiedyś powtórzy? Czy zdarzy się CUD?!
Wkrótce znów się zobaczymy. Nie wiem, czy po tym wszystkim jestem w stanie spokojnie na ciebie spojrzeć. Chyba zaczynam się bać. hyh... wtedy przecież też się bałam... Ale cieszę się, że jednak nie uciekłam. Nawet jeśli nie było tak pięknie... Nawet jeśli... jeśli wtedy zaczęło się psuć? Nie, nie, wtedy było przecież jeszcze pięknie, to było jeszcze inne czasy. Ostatecznie na początku TAMTYCH WYDARZEŃ też było wspaniale... Może, jeśli uda się nie popełnić znów tych samych błędów... Za dużo wspomnień... Wzroku nie zastąpi nic...

Jesteś różą, a choć kolce kują aż do krwi... słodki jest ten ból

Avil 24/04/2009 21:05:42 [komentarzy 4] Wypełnij pustkę

"Everyday war and love..."

"I want to kill you girl
And slice you with an axe
I want to kill you girl
Because I drink too much"

War&Love! Jak ja już straszliwie dawno nie słyszałam tej piosenki. Wojnę i miłość i owszem, się słuchało, ale W&L kurcze nawet nie pamiętam kiedy. Zakaz się skończył, to dziewczę od rano puściło się w ostre rytmy kochanego rocka! Mhhhhrrrr! I przy sięgnięciu po Solo co się włączyło, to się włączyło, a radość prawie jak za pierwszym razem ;P Tak, chyba uraz mi już przeszedł.
I wiecie co? Odkryłam, że mój szał powielkopostny wcale nie jest taki płytki jakby się mogło wydawać. Bo jak zobaczyłam, wszystko może być bardzo na miejscu, skoro pierwsza piosenka jaka mi się włączyła rozpoczęta była od wdzięcznych słów "Wiszę na krzyżu cały czas...". Ba, nawet wyjątkowo dziwnie Amiranda znalazła się jakoby na miejscu, a gdy stwierdziłam, że najlepsza byłaby Gloria, jej "krew na moich rękach" okazała mi nowe znaczenie tej treści, którą jak widać można interpretować w trochę inny sposób. Dobra, chyba za mocno wnikam w filozofię wyższą.
Poza tym chyba już niestety nie mam prawa twierdzić, że nie jestem masochistką... Bo niestety dobrowolne puszczanie sobie "Bóstw" i "Dziewczyny bez zęba" powoduje zdecydowany samowolny uszczerbek na psychice... Nawet nie wiem, które bardziej... No, a znając mnie pewnie nie wytrzymam i po notce puszczę sobie i "Save me". Nie, ja chyba naprawdę jestem jednak masochistką.

Dawno notki nie było, bo i nawet nie chciałam/nie byłam w stanie pisać. Parę dni temu miała być, ale jakoś nie mogłam się do niej przemóc. Może i dobrze, bo zbyt przyjemna by nie była... Bo jak i by być mogła dobra, skoro tyle zła co w ostatnim czasie, to chyba jeszcze nigdy w życiu nie było?... Na szczęście chyba powoli zaczyna się wyjaśniać, choć niektórych rzeczy już niestety nie da się zmienić... Inne zostają niewyjaśnione i nie wiadomo czy kiedykolwiek jakieś rozsądne światło na nie padnie... Nie wspominając już o tym, co widziałam jeszcze kilka dni temu... Powoli, bardzo powoli, ale czuję, że na szczęście ten obraz chyba powolutku zaczyna już zanikać, że wraca wszystko do.. tzw. normy... Ale i tak ten widok zostanie na długo w mej pamięci... Jeszcze jej takiej nigdy nie widziałam... I oby nikt już jej takiej nie oglądał, nawet ona sama... Jeśli można z tego całego zdarzenia wyciągnąć chociaż cokolwiek... dobrego... to cóż, muszę przyznać, że pewna osoba zdecydowanie zdobyła mój szacunek. Bo postawę prezentuję naprawdę godną, trzeba przyznać. To się chwali, i to mocno. Niech im się wiedzie jak najlepiej.

Życie nieraz staje się filmem, jak to ukazały nasze rozważania z pewną damą. Mi obecnie przypadła w udziale jakaś telenowela brazylijska, względnie kręty melodramat. Bo w swych myślach przeglądałam niemal każde zakończenie. Ale nie takie. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. I chyba nie tylko ja jedna. I niestety chyba nikt z nas w tym układzie nie może stwierdzić, by to był dobry zwrot w akcji. Tego nawet Bawidamek by nie przewidział. A jednak tak jest. I naprawdę nie mam już bladego pojęcia jak wybrnąć z tej sytuacji... Bo kurcze, takich komplikacji chyba żadna z nas nie brała pod uwagę... Pytanie tylko, co można z tym zrobić? Czy jest jakieś dobre wyjście?... Po tamtej rozmowie dopiero odkryłam, jak wielka trauma leży mi na duszy po tamtym wieczorze. Od pewnego weekendu nie myślałam tak o tym, teraz wiem, że ją mam. I chyba znów nie będzie mi łatwo cieszyć się tym wieczorem, tym razem z udokumentowania... A nie chciałabym znów tracić tej magii... Trzeba to jakoś przełamać, choć na razie nie wiem jeszcze jak...

Znów powróciły do mnie pewne myśli, powróciły wspomnienia... Powróciły marzenia i pragnienia... Czy naprawdę tylko ja pamiętam to wszystko co było? Czy w twym archiwum już nic nie pozostało?... I nie chodzi mi tu wcale o to, co jesteś mi winien *uśmiecha się szeroko* o tym to już na pewno nie pamięta. A szkoda ]:-> Szkoda, że tylko w mojej głowie zostały te rozmowy...
Tymczasem już wkrótce znów się zobaczymy. Czy tym razem spotkanie da coś więcej? Czy pomoże odzyskać co utracone? utracone... najgorsze, że nie wiem nawet jak i z czyjej winy... może i z mojej, ale co zrobiłam wtedy takiego? co?
Już niedługo maj, a potem czerwiec i wakacje. Czy pojawi się jakaś szansa na dobre zakończenie? Albo jeszcze lepiej- dobry początek? Tęskno mi do Twoich oczu, tęskno mi do Ciebie... Zbyt głębokie to wszystko, zbyt głęboki Ty... Czy pierwsza naprawdę nie może zostać jedyną?...

Święta... Jeszcze dwa dni temu, jeszcze nawet wczoraj myślałam, że będzie gorzej, na razie nie jest źle. Trzeba się jakoś trzymać, co innego zostaje?
Oby choć wam były wesołe.
Wesołych Świąt!
(a na pocieszenie puścimy sobie w wolnej chwili kartkę o kurniku! xD)

Avil 12/04/2009 16:23:34 [komentarzy 3] Wypełnij pustkę


O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema