Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija... Niech świat co tak pędzi dla nas się zatrzyma..."

"Kocham to miasto zmęczone jak ja..."

Właśnie się wkurzyłam! Już miałam gotową notkę, ostatnie zdania pisałam i... zżarło ją. WRRR!!!
Drugi raz mi się pisać nie chce, ale dobra, potem nie będzie kiedy... Z resztą już teraz nie ma, ale może się uda...

Tak więc w miniony weekend znów była Wawka. Moje kochane miasto!
Pobudka wcześnie rano, ale nawet dało się wstać bez problemu. Wspólne śniadanie i w drogę. Jedynie Bałwanek się burzył pobudką i przerywał hałaśliwie dziewczyną noc... Droga na dworzec piękna, nocna... Na parkingu zaś odbył się zlot "białasów"^^'
Stanie na zimnym dworcu, nocnym dworcu... Tak, to są chwile, w których straszliwie kocham noc... I chce znów! Trzymajcie kciuki za pewien plan...
I przyjechał nasz pociąg. Strasznie dziwny. Przedział zielony, co chwila słychać było dźwięki jakby zamka centralnego^^' I nigdzie śladu żywej duszy, a trasa jakaś dziwna i inna niż zwykle. Aż zaczęliśmy się zastanawiać czy to na pewno właściwy pociąg, lub czy ktoś nie próbuje go napaść^^' Po drodze próbowałam pstryknąć fotkę Gołąbkom, ale jakiś wredny pociąg je zasłonił, nie wspominając o innym, który straszył przerażającym rykiem^^' Ale na szczęście dojechaliśmy.

Przywitał nas chłodny wietrzyk i... otwarte Tarasy! Choć normalnie o tej porze nigdy otwarte nie były. Ale i tak nie cierpię tej dmuchawy w progu! A potem był wyjątkowo interesujące marnotrawienie czasu znanym sposobem, jakim była jazda wte i we wte komunikacją miejską, w tym wypadku metrem. Acz i tak się nie dowiedziałam jakim sposobem one zawracają^^' Ale przejażdżka była sympatyczna. I jak się okazało, rzeczywiście jechaliśmy z Pewną Wilczycą jednym pociągiem^^

Potem już wspólna wyprawa do telewizji, gdzie drobne problemy przy wejściu, a potem nas wygwizdało przy bramce, czegokolwiek by to nie znaczyło^^' I nieudana próba otwarcia drzwi do studia^^ Potem wspólne siedzenie w bufecie razem z Pewną Damą i rozmowy na tematy wszelakie, w tym o tajemnej zbieżności dat. Na nagrania trochę czekaliśmy. A Janowski to w ogóle jest menda i paskuda, o! Nie dość, że nie ma z nim fotki, ani autografu, który miałam załatwić, to jeszcze mnie osmalił papierochami! I to tak mocno, że aż się później rodzicielka wypytywała prawie, czy paliłam xP Potem było ciekawe, acz całkiem smaczne ciasto. A po nagraniach polowanie na prowadzącego oraz próby sfotografowania towarzyszki. Te niestety zakończyły się jedynie zmianą koloru jej włosów^^ W ogóle ludzie tam strasznie sympatyczni byli

- Do widzenia!
- Do widzenia! I wesołych świąt! Bożonarodzeniowych i wielkanocnych!


Innymi słowy półroczna przerwa w nagraniach. A poza tym i tak mnie rozwaliła ta babka od publiki^^

- Od matki na browara?! Ja ci kur*a na bułkę mogę dać, nie na browara!!!

A potem wyprawa na obiad, gdzie poczułam się niemal jak podczas wigilii z dodatkowym nakryciem na stole^^ I myśleli, że mi pieczarki wcisną i nie zauważę! Wrrr! Po pizzy spacer po parki mokotowskim i plany odwiedzenia Biblioteki Uniwersyteckiej (Ja chce znów do Wawy!). I kolejne próby strzelenia zdjęć, te zaś zakończone pełnej krasy artyzmem^^' Na koniec już tylko Tarasy i dworzec. I pociąg, tym razem bez własnego przedziału.

Ale i tak było sympatycznie. No i mam medialnego brata^^

Ech, i znów się poczułam jak w Wawie... Kocham to miasto, poprawia nastrój... A w ostatnich dniach nie dzieje się dobrze, coś jest zdecydowanie nie tak... Coś mnie dręczy, a do końca nie wiem co... Do tego wkurza mnie ta wszechobecna inwigilacja, która znów mnie dosięgła... Czy ja kurcze, nie mogę mieć własnego życia, czy jak?!!! Nigdy nie zrozumiem ludzi...

Do tego znów proponują mi biały proszek...

Ale za to mam fajne glany na pocieszenie! :D I się strasznie jaram debilnym serialem, w który się ostatnio wciągnęłam^^ (bo jak tu się nie wciągnąć jak zaczyna się skrętem, hę?)

Dobra, ta wersja notki ma więcej sensu niż poprzednia w sumie^^' Do tego jestem z siebie dumna- rozpoznaje już muzykę w trailerach powoli! I mam ochotę znów ruszyć trochę Cykl ;] Choć i tak to się chyba bardziej nadaje na film sensacyjny^^

Avil 31/10/2009 15:30:37 [komentarzy 8] Wypełnij pustkę

"Miej serce i patrzaj w serce..."

"Macochą mi Luna...
Pasierbem Kometa..."


Od czasu rozpoczęcia nauki "Romantyczności" Astrolog lata w głośnikach wyjątkowo często. W ogóle jakoś pasują mi do tego Gusła, których wreszcie troszkę przesłuchałam. A konkretnie dwie do słuchania ciągłego wydobyłam, pomijając "Klucznika", bo to ciut inny klimat już. Swoją drogą "Romantyczność" świetna do interpretacji i inscenizacji... Ajć, tęskno mi do sceny, tęskno mi teatru... Hmmm może uderzyć do Ojców?... Hmmm...

Net jest pełen C. Taka moja mała refleksja po rozmowie z pewnym gościem (znaczy domyślam się, iż był to mężczyzna. Zdecydowanie nie gadało to jak baba) na wdzięcznym portalu zwanym Kurnikiem. W sumie lubię takich gości. Acz w obecnej sytuacji poczułam się jakoś dziwnie^^' Ale może jest takowych więcej ;]

W poniedziałek było... dziwnie... Klimaty powstańcze wciąż się mnie trzymają... Było dosyć... refleksyjnie... I dobijająco... Strasznie dziwne uczucie iść TAKĄ DROGĄ... Z myślą jedną: jakby się samemu zareagowało? Czy miałoby się taką odwagę?... Straszliwie chciałabym mieć w sobie tyle odwagi co Oni... Umieć walczyć, bronić prawdy... Potrzeba takich ludzi... Potrzeba takiej siły... Mam jedno pragnienie... A droga zdecydowanie trudna... Czy w ogóle miałabym szansę na taki DAR?... Czy umiałabym GO przede wszystkim przyjąć?... Dziwne to wszystko...

Klimaty się mnie trzymają i mam jedynie zbrodniczą wenę. Ballady tylko nie ma kiedy dokończyć, a taka fajna. Jeszcze na dramat mam ochotę, który chyba zacznę pisać. No i wyznaczono mi pisanie poezji, za którą nie wiem zbytnio jak się zabrać... Akurat w poezji nie czuję się najlepiej. A tu by się trzeba postarać...

I ogólnie dół Przeklętego Miasta wraca... I koszmarnie nie chcę środy!!! Nie ce, nie ce... Jak się można kurcze wymigać od tego?...;/ Jeszcze takiego dziadostwa mi brakuje... Ech... Ja ce do domu... Jak ja koszmarnie nie cierpię takich rzeczy! Mam ochotę perfidnie się rozchorować, ale wtedy miałabym tylko zarzuty, że to przez poniedziałek... Rrr... Ja nie ce środy...!

Ech... Byle do niedzieli. Byle do niedzieli. Wreszcie coś dobrego. Potrzeba mi tego strasznie... Moje kochane miasto... Potrzebuję stąd uciec, potrzebuję się wyrwać choć na ten jeden dzień... Tia, mogę mieć jedynie nadzieję, że w tv mnie ktoś wynajdzie i załatwi rolę w jakimś filmowym przedsięwzięciu i mnie wybawi od środy :D Ale to niestety chyba mało realne... ;) Swoją drogą dochodzę do wniosku, iż praca statysty mogłaby być ciekawa ;)

Poniedziałek płynął też pod innym znakiem... I znów Ktoś *wymowny wzrok ku Górze* postanowił być wielce adekwatny... I to akurat jak zdążyłam powiedzieć Dor, że jak znów będzie adekwatny, to chyba nie wyrobię^^'... Do tego wiersz... Idiotyczny wiersz, który musiał wyciągnąć stare wspomnienie... To dzikie uczucie, którego i tak nie pojmuję, jak mogłam doznać... To jakieś takie... nierealne... Jak z taniego, grafomańskiego wiersza... Ciekawe jedynie, czy tylko ja tego wtedy doznałam... Choć mówią, że szaleńcy są bliżej prawd nieznanych innym... Najwyraźniej potwierdza się moja teoria i jestem szalona...

"Twoje oczy będą zawsze...
Będą zawsze, tak już było..."


I zastanawia mnie straszliwie pewna zbieżność dat, którą niedawno zauważyłam... Choć z Tria Koncertowego chyba i tak nici^^'

A po kilku wstrętnych ćwiczeniach na w-fie znowu zostały mi ślady jak po zatruciu cyjankiem... Choć tym podtruwana byłam jedynie w sylwestra^^'

I wszystkiego dobrego dla Pewnego Upiora z okazji urodzin ;) Muszę perfidnie tutaj złożyć, bo imieninowych podobno nie odczytał. Acz za ostatni komentarz dostać to powinien jedynie po tyłku ;)

"Wierzba...
Bursztyn...
Powstanie Warszawskie...
Targowica...

Jestem Słowianinem..."


Avil 21/10/2009 20:32:45 [komentarzy 4] Wypełnij pustkę

"A ktoś nad rzeką rozpala ogień, rozpalmy ogień, kochanie!..."

"Więc chodź, bądź ze mną, nie bój się
Nie zabiją Ciebie, póki nie zabiją mnie!"


Kurcze, jak ja już strasznie dawno nie słuchałam "Letniej...". Jedna z pierwszych piosenek Wilczej Ery... A dziś w radiu "Urke"... Poczułam się tak... koncertowo... Kurcze, jak mi tęskno na koncert jakiś... Czemu w tym roku ni ma jakiejś jesiennej Kongresowej lub czegoś? :( Znowu trza czekać pół roku do wiosny... Ale może chociaż sylwester się uda?

Za dużo klimatów wojennych ostatnio. Za dużo nauki o powstaniach w towarzystwie "Powstania Warszawskiego" Lao Che. Mam iście powstańczy nastrój. Mam ochotę się z kimś pobić! Kto chce się dać poturbować troszkę?^^' W ogóle znalazłam rozwiązanie na wypadek, jeśli nie dostanę się na studia- pójdę do woja! Pomijając fakt, iż z moją sprawnością fizyczną od razu by mnie wywali, względnie zaliczyli do kategorii D.(choć to pewnie nie tylko ze względu na sprawność ;P).

W ogóle ze studiami nie wiem co będzie... Były plany, ale znów się zawaliły. I ciągle nie wiem, które miasto... Chyba trza się zacząć jeszcze bardziej skłaniać do Wawy. W ogóle ja chce do Wawy pojechać! Już tak dawno nie byłam...

Minął rok... Minął rok od czasu najpiękniejszego dnia w życiu... Dnia, w którym wszystko było takie proste, takie piękne... Kiedy poczułam się prawdziwie szczęśliwa... Szkoda tylko, iż TAKI dzień i TAKIE wydarzenia się już nigdy nie powtórzą... Ale doszłam do wniosku, że nie ma co wyrzucać ich z pamięci i próbować o nich nie myśleć. Nawet jeśli horrendalnie boli to piękno, które się już raczej nigdy nie powtórzy. Ale jednak zawsze piękno. Zawsze myśl, że były jakieś piękne chwile w życiu. Dzięki takim chwilom się trzymam. Czemu więc je blokować? Trudno, mam zamiar zacząć przypomnieć sobie te chwile, nawet jeśli jednocześnie będzie bolało. Jedyne takie chwile, w których wtedy nie bolało... Szkoda, że nie można tego przeżyć jeszcze raz... Lub cofnąć czas i spróbować jeszcze raz wykorzystać tamte szanse...

Kozy maniakalno-depresyjnej zdecydowany powrót. Raz jestem gotowa rzucić to wszystko, a zaraz potem stuprocentowo nie mogę przestać o tym wszystkim myśleć... Zbyt wiele tego było, zbytnio wryło się w psychikę... Kurcze, był czas, kiedy uwierzyłam, że On Sam jest za tym wszystkim... A teraz? Czy nie mogą się kurcze obaj wypowiedzieć WPROST po jednej stronie?! Bo ta sytuacja zdecydowanie zbytnio ciąży... Choć jeden chyba dał już swoją odpowiedzieć... Ale co z Nim? Chyba Żadnego z Nich nie przyjdzie mi w tym życiu zrozumieć...

Zdecydowanie Żadnego... W Jego opinii przestałam się łapać, odkąd zaczął mi w tej sprawie pomagać, a jednocześnie zaczęło się walić... A on? Nie jego, to ja jeszcze bardziej nie rozumiem, i chyba choćbym cale życie spędziła na studiowaniu jego logiki i psychiki, to nigdy bym go nie pojęła... Kurcze, mam coraz bardziej dziwniejsze wrażenie, że mu przeszło. Czyżby ostatni raz rzeczywiście pomógł? Normalnie zaszczyt mnie kopnął taki, że do tej pory mnie tyłek boli! Ech, normalnie pewnie bym w tej chwili napisała...

Boję się... Boję się, że stracę choć to malusieńkie wrażenie, że rzeczywiście jest lepiej... Szkoda tylko, że jeśli zostawię taki stan, to pewnie lepiej nie będzie. Choć jak na razie cisza skutkuje chyba najlepiej. A powoli zaczynam ją przerywać...

Nie, chyba jednak nie wyrzucę tego woreczka. W pustym woreczku chyba znów się pojawiło kilka drobin białego proszku. Woreczek nie wadzi. A przecież czasem potrafi humor nieźle poprawić. Inna kwestia, że i pogorszyć...

Chyba najbardziej chciałabym teraz znać Jego zdanie... Bo jego zachowania to chyba nigdy nie zrozumiem^^'

Avil 15/10/2009 21:01:44 [komentarzy 10] Wypełnij pustkę

"The Point Of No Return"

Choć w sumie nie chce mi się pisać, wypada jednak o paru sprawach wspomnieć. Początek tygodnia jak zwykle dobija, a ja coraz bardziej przestaje wyrabiać na psychice. Jak na razie ten rok zapowiada się chyba jeszcze gorzej niż sądziłam... Acz w porywach bywa lepiej...

Sytuacja jednak się nie zmienia. Nie ma gdzie wyściubić tutaj nosa lub uczynić najmniejszego kroku, by nie spotkać się negatywną reakcją ludzi... I super jest... Mam ochotę być wredna. Tak, mam ochotę być straszliwie wredna i paskudna i potraktować coś, co zabrzmiało jak obelga, jako komplement. Tak, pewni dwaj panowie zdecydowanie się różnią na moje szczęście. A co ja poradzę, że u jednego obelga nabiera wymiaru komplementu nie raz, a u drugiego pewnie najsłodszy komplement zabrzmi jak najgorsza obelga... Coś czuję, że jednak nie byłabym w stanie znieść takiego składu na pewnej imprezie... Nie, jeśli i tak będą oddzielne, to chyba zrobimy ją inaczej. Wyjdzie gorzej, ale trudno. Też mam prawo do odrobiny szczęścia!

"Tulę się do twych rąk, nie czuję nic...
Boję się poczuć coś, to boli, wiem..."


Polski dobija, zwłaszcza ostatnie teksty... Nie wiem, jak mam w tym wszystkim zapomnieć, to wraca zbyt często... Ostatnie wydarzenia zmieniły wiele, zwłaszcza zmiana punktu widzenia... Nie wiem na jak długo, nie wiem jak wyglądałoby ponowne zetknięcie... Pewnie tak jak zawsze... Ostatni sen znów wszystko wywlekł... Aż naprawdę... Ech, czemu akurat TE sny muszą być tak straszliwie realistyczne? Czemu muszę zacząć wierzyć, że to prawda? Czemu aż musiałam sprawdzić w komórce, czy na pewno nie ma tam pewnego SMSa?... Pociesza jednak fakt, iż reakcja we śnie byłaby pewnie przez pewne osoby uznana za właściwą... A ja jak zwykle nie wiem co o tym wszystkim sądzić, ani tym bardziej, cóż czynić... Zwłaszcza w obliczu zbliżającego się coraz wyraźniej terminu...
Efekt kazania mi interpretować teksty Kazika owocuje zdecydowanym powrotem do "Dziewczyny bez...". Piosenka piękna... Szkoda tylko, iż nie mogę już raczej liczyć na takie zakończenie... Ale nawet można jej słuchać bez obawianych się efektów. Choć kiedy uświadamiam sobie brak efektów, od razu nasuwa mi się jedna scena... Tak, i to jest wtedy okropne... Schrza***am wtedy sprawę. Całkowicie i doszczętnie jak widać na załączonym obrazku... Ej, niedługo przecież minie kolejny rok? Oż, kur...
Tak btw. poszłabym kiedyś na Kult ;]

Coraz bardziej dochodzę do wniosku, iż Pewna Dama ma rację. Na Heroinę jeden jest sposób- Heroina. Tylko Heroina może zamazać smak Heroiny... Mam tylko nadzieję, iż nie przyjdzie mi czekać na nią kolejnych 15 lat... Potrzeba Heroiny... Którejkolwiek, ale tak prawdziwie...

Słucham "Dziewczyny..." i przez chwilę miałam ochotę wstawić fragment do opisu. Od czasu pewnego snu wolałam go tam nie wstawiać. Acz w sumie sen spełnił się i bez cytatu. Hmm... to ciekawe co by się stało, jak wstawić cytat?^^'

W ogóle to mania upiorowska znów osiąga wyżyny. Ostatnio obejrzałam wreszcie znalezioną wieki temu animowaną wersję. Wersja genialna, bardzo wierna książce tylko... zdecydowanie mnie rozwala^^ A co ja poradzę, że "pliiiiizanie" brzmi komicznie?^^ Kiedyś muszę jeszcze raz obejrzeć. Oczywiście teraz trzymają się mnie głównie klimaty upiorowe, powrót do różnych wersji z różnych lat... Mhrrrr... I wreszcie odzyskałam moją książkę! I figę mnie obchodzą lektury jakieś-> chyba przeczytam "Upiora..." jeszcze raz ;] I mam znowu straszliwą chęć nakręcić ten film... Trza się wreszcie wziąć za scenariusz, ot co. I za czytanie po raz stopięćdziesiątyósmy 13 rozdział i końcowe. MHRRRRR!!!

No tak, i zgadnijcie co dzisiaj leci wieczorem na Siódemce. Nie ma to jak adekwatyzm po raz kolejny. Tak, i pewnie jak zwykle nic sobie nie zrobię z faktu, iż miałam zrobić dłuuuuuuuugą przerwę w oglądaniu. Acz skoro w kółko słucham muzyki z filmu, a film składa się w zasadzie tylko z tych utworów...^^'

Avil 7/10/2009 16:08:00 [komentarzy 15] Wypełnij pustkę

"Mam dosyć tego miasta, czerwono-czarnej mafii!"

"Herr Fisher, pan pozwoli,
że powiem gdzie mnie boli:
Otóż zarządzenie pańskie
To ja mam w d****"


PERMANENTNA INWIGILACJA!!!
Tak, zdecydowanie mam dosyć tego wstrętnego miasta. Bo co to kurcze jest, że nie można nosa spoza domu wyściubić, a już spotykasz wroga? Nawet nie można się z dobrymi spotkać, bo już się trafia pod lupę! Kur, powrót Stasi czy co?! Choć w sumie ciężko stwierdzić które z nich gorsze. Chyba ludzie są jednak gorsi od Stasi, pomijając fakt, iż Stasi to jednak też ludzie.
Przykro mi bardzo, ale dzisiejsze zajście było już przegięciem. Czy ja się kurcze nigdy od nich nie uwolnię?! Ech... Jedno jest pewne- to już był szczyt bezczelności. Rozumiem złośliwość ludzką, ale są jednak pewne granice... Nie wiem na cóż liczyły, acz mam nadzieję, że się jednak rozczarowały. Tia, choć w sumie ciekawie by było pewnie w tym momencie spotkać się pewną osobą. Ta, zwłaszcza gdyby one należały do grona ZS lecz miały gorszą pozycję ]:-> Choć nie, wtedy sytuacja na pewno skończyłaby się dla mnie tragicznie, a one nie zawahałyby się użyć najgorszych świństw. A tak chyba jednak wyszłam w miarę z twarzą, bo raczej nie doczekały się tego na co podejrzewam, że liczyły. Ech, jak ja nie cierpię takich sytuacji... Czy one nie mogą po prostu się odczepić?!
Nie cierpię takich sytuacji, coraz bardziej nie cierpię tego miasta... Dwa lata... Już nawet niecałe... I się wreszcie stąd wyniosę! Gdzieś gdzie mnie nie będzie ganiać przeszłość! No, chyba, że ta dobra, na co liczę ;] Już niedługo... Nie wiem jeszcze w którą stronę, ale na pewno jak najdalej stąd... Gdzieś kiedyś musi być lepiej... Potrzebuję się stąd wyrwać... Choć na kilka dni... Choć na jeden dzień... Muszę pozbierać myśli, uspokoić nerwy... Potrzebuję koncertu... Mam zdecydowany głód koncertowy. I nawet wcale nie głodzi mnie tak heroina. Ba, od czasu nowego podejścia nie czuć już tak głodu. Choć nie wiem na jak długo. Koncertu mi trzeba... Ja ce do Grudziądza na Lao Che! :/
Permanentna inwigilacja! Ciekawe, że akurat kiedy przyszedł mi ów cytat na myśl, to w telewizji zapowiadają jakieś kulisy "Seksmisji". Adekwatność wiecznie żywa.

A tymczasem na pocieszenie doszła przesyłka z Jawora :D I mam zabawę, choć spodziewałam się czegoś ciutkę innego, ale trudno, i tak się nimi cieszę :P I mam straszliwą ochotę na obejrzenie Vendetty i Krwi etc ;]
I w ogóle wiedzie co wróciło na YT?!!! Kurcze, myślałam, że już tego nie zobaczę, od kilku miesięcy długich bardzo szukałam zwłaszcza tej piosenki... Konkretnie chodzi o przepięknie zrobiony montaż z Vendetty i piosenki niejakiego zespołu Cold. Cudo. Znalezione wieki temu, ale mi YT usunął... Ale niedawno wróciła piosenka, to pomyślałam, że może i montażyk, no i... wrócił! Ajć, i mi fajnie. Aż mam ochotę znów Vendettę obejrzeć. I zrobić jakiś własny montaż ;]

I w ogóle dostałam ładnego maila:
"Witaj!
Dawno do nas nie zagladales, przykro nam Cie tracic. Zajrzyj jeszcze ponownie!"

Portale z grami on-line jak widać mnie kochają ;] Pomijając nawet tę męską formę ;P A swoją drogą rzeczywiście żem dawno nie wchodziła tam, nawet nie pamiętam co to było, ale to szczegół^^'

Słucham tak sobie do pisania notki tego "Kinga", i kurcze dochodzę kolejny raz do wniosku, że ta piosenka straszliwie mnie opisuje...
Kolejny raz mam straszliwą ochotę wyjść w noc i zajarać marchewkę. Chyba budzi się we mnie wiadomy-kołak^^' A z tego co ostatnio zauważyłam nawet o wiele więcej. Albo to się po prostu wiąże.

*wygląda przez okno* No tak, dzisiaj mamy pełnię.

PS Czemu Butelka Jak Relikwie sama z siebie wydaje dziwne dźwięki? Nigdy nie stukała. Czy myśli, iż sama nie pamiętam o tym, że niedługo minie rok?...

Avil 3/10/2009 21:04:16 [komentarzy 6] Wypełnij pustkę


O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema