Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija... Niech świat co tak pędzi dla nas się zatrzyma..."

"Daje nam marzenia, kradnie sny... Ocal mnie... Ocal mnie..."

W głośnikach wilcza muzyka... W sercu ostry ból... W oczach świeże łzy... Ciągle chce mi się płakać... Tak, znów poczęłam "wylewać łzy całego świata"... A najbardziej swe własne... Mam dosyć...
Czemu to się zawsze musi tak kończyć?! Dlaczego choć raz nie może być dobrze? Czemu zawsze muszę kończyć w samotności, wśród łez, w gorejącym sercem, ukrytym pośród cierni? Ale fakt- kogo z was to obchodzi? Kogo z was w ogóle obchodzi jeszcze egzystencja upadłej wilczycy? Wiecie co? Macie rację! Idźcie sobie, zostawcie ją, niech zdycha sama w jakimś przydrożnym rowie! Tak będzie najlepiej... Bo kogo może obchodzić to jak ona się czuje...

Nie ma dla niej miejsca na tym świecie... Nigdzie... Nie ma ani jednego miejsca gdzie by ją chcieli... I wiecie co? TO BOLI! Tak, zaskoczę was- TO BARDZO BOLI GDY NIE MASZ SIĘ GDZIE PODZIAĆ! Gdy nie masz do kogo się słowem odezwać, gdy nikt cię nie chce, wszędzie jesteś śmieciem... Tak, to boli. Nawet bardzo... Gdy wciąż się od ciebie odsuwają, czepiają, zaszczuwają... Tak, TO BOLI!

Wiecie co boli jeszcze bardziej? Ich słowa... ale nie, nie TE słowa... Inne... "Chciałabym, żeby było jak kiedyś..."- ona by chciała? ONA?! To co w takim razie ja mam rzec, hę? Im się ku prawdzie aż tak nie rozjechało wszystko, a nawet jeśli to mają siebie... A ja?... A ja tak naprawdę nie mam nikogo... Bo nawet ona chyba przestała mnie dostrzegać... Nie, nie mam jej tego za złe... Było jeszcze kilka osób, ale oni też... Ech... I jaki jest sens robienia wszystkim za przyjaciółkę?... Mawiają, że jak ty będziesz im bliska, to oni będą tobie... A figa! Odpłacą ci złem za dobro, wyrzucą z pamięci, a przyjdą jedynie, gdy będzie to konieczne dla ich dobra...
Ech, no dobra, źle teraz mówię... Ale gorycz ma to to siebie, że mówi źle... A tak się składa, że mam w sobie teraz gorycz... Mam ból i samotność... Ech... I nawet nie mam komu się zwierzyć, znikąd słów pocieszenia... Jeszcze jedynie Cygan mi został...

Brak mi tego... Brak mi dobrych ludzi w pobliżu... Brak mi dobrego słowa... Brak mi JEGO... Brak mi wszystkiego... Tak, wiem, zawsze mogło być gorzej... Ale to nie zmienia faktu, że już teraz jest mi ciężko... A na dodatek nic się nie zapowiada, aby było lepiej...
I to jest najgorsze... Bo najstraszniejsze może dopiero nadejść... Zwłaszcza w pewnym ważnym dniu... Bo jeśli nic się nie zmieni w pewnej kwestii, to ja nie ręczę że przetrzymam psychicznie takie widoki przed oczami... Ech, ale komu ja to mówię...

"Co jeszcze chcesz? W Twoich oczach nie widzę już siebie...
Co można jeszcze zrobić, gdy jesteśmy sami?
Co można podarować bogom zimnym jak kamień?"

Avil 28/04/2008 20:12:15 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

"– Gdzie tu można kupić ładną trumnę?"

Avil (22-04-2008 13:25)
*idzie poszukać kogoś, kto umie wiązać szubienicę*
Lill (22-04-2008 13:25)
Bezprawny zna się na węzłach ^^'
Avil (22-04-2008 13:26)
a szubienicę wiązać umie?
Lill (22-04-2008 13:26)
wie, ale nie powie
Lill (22-04-2008 13:26)
tak mi oznajmił
Avil (22-04-2008 13:26)
buuuu.... czemuuuuu?
Lill (22-04-2008 13:27)
bo jest zUy
Avil (22-04-2008 13:43)
nikt nigdy nie chce pomóc desperatom... *chlib*
Lill (22-04-2008 13:43)
ja chcę...
Avil (22-04-2008 13:43)
to załatw mi szubienicę^^'
Lill (22-04-2008 13:44)
dobrze... kupię ci też od razu ładną trumnę
Avil (22-04-2008 13:45)
ale CZARNĄ!;] czarną ze złotym krzyżem;]
Lill 13:41:48
ty wiesz, ile to kosztuje?^^'
Avil (22-04-2008 13:50)
ja chcę mieć rockową trumnę!
Lill (22-04-2008 13:50)
a ja chcę mieć za co przeżyć następne pół wieku
Lill (22-04-2008 13:50)
bo ty umierasz, ale ja niekoniecznie
Avil (22-04-2008 13:51)
to mi w takim razie nie proponuj ze mi trumnę kupisz!
Avil (22-04-2008 13:51)
*idzie chlibać, że nawet nie będzie miała w czym spocząć na wieki*
Lill (22-04-2008 13:51)
liczyłam, że nie masz AŻ TAKICH wymagań
(...)
Avil (22-04-2008 13:52)
założe se chyba jakiś fundusz na przyszłą trumnę^^'
bo tak to na serio mnie pochowacie bez trumienki...
(...)
Avil (22-04-2008)
a to w czym mnie pochować chciałaś? w styropianowym pudełku?
Lill (22-04-2008 14:04)
nie, w klasycznej, drewnianej trumience, a nie rockowym nie-wiadomo-czym... a w ogóle, w sprawie trumien to do Polaka- w Brzydzi go poproś o trumnę
Avil (22-04-2008 14:06)
klasyczna, drewniana może być, ale czarna i ze złotym/srebrnym krzyżem;] to jest normalna trumna, z krzyżem być musi!
Lill (22-04-2008 14:08)
no ale czarna i ze złotym.srebrnym krzyżem to kosztuje sporo więcej niż normalna
Avil (22-04-2008 14:09)
a to jaką masz na myśli mówiąc "normalna"?
Lill (22-04-2008 14:10)
klasyczną, drewnianą, niemalowaną, z metalowym krzyżem
Avil (22-04-2008 14:11)
a kolor tej klasycznej?^^'
Lill (22-04-2008 14:14)
kolor drewna, jak zrobisz z buku, będzie bukowa, jak z sosny, sosnowa... ale czarnego drewna to ja nie widzialam
Avil (22-04-2008 14:15)
heban jest czarny zdaje się
Lill (22-04-2008 14:18)
a wiesz, ile heban kosztuje?
Avil (22-04-2008 14:20)
to kup klasyczną i sama przemaluj^^'
Lill (22-04-2008 14:21)
i może jeszcze kawkę zrobić, co?
Avil (22-04-2008 14:22)
do trumienki przed pogrzebem? chętnie
Avil (22-04-2008 14:24)
Av leżąc w trumnie i czekając na pochówek: Kawę raz proszę!
Lill (22-04-2008 14:29)
o ludzie ^^
__________________________________________
Czyli inaczej mówiąc egzamin gimnazjalny napisany. Jak poszedł to komentować nie będę- zobaczymy jak przyjdą wyniki, chyba, że każą nam serio pisać jeszcze raz... A tymczasem siedzę przy kompie, w CD płyta z "cyklową" muzyką, wracają wspomnienia... wspomnienia z ery "twórczej"... Kto wie, kto wie... Może kiedyś doń wrócimy;]
A tymczasem odkopana rozmówka z archiwum gg^^


(o TWSie)
Avil-stary (10-08-2006 14:41)
a tak w sumie, to Polak miał się kochać w Rebecce
Lill (10-08-2006 14:41)
to się w niej zakocha, ma okazję, ona właśnie siedzi u niego w szafie
Avil-stary (10-08-2006 14:43)
przypomnę ci fragment scenariusza: "Polaka kocha się w Joannie i myśli, że Żul też, więc kradnie mu Puchara"
Lill (10-08-2006 14:44)
aaaa, no, żem zapomniała, kurde, a Joanna w szlafroku u niego w szafie... gdyby nie Power pod łóżkiem, to by się działo!
Avil-stary (10-08-2006 14:45)
ale z drugiej strony to wiesz, Power pod łóźkiem, oni na, nic by nie widział...
Lill (10-08-2006 14:46)
ale by czuł!
Avil-stary (10-08-2006 14:46)
to by przyjaciela przeprosił i wywalił z pokoju
Avil-stary (10-08-2006 14:46)
w ostateczności schował w łazience
Lill (10-08-2006 14:47)
ale Joanna nie może wiedzieć, że Power tam jest, a
Lill (10-08-2006 14:47)
Polak wie
Lill (10-08-2006 14:47)
że ona nie może wiedzieć
Avil-stary (10-08-2006 14:48)
albo w jeszcze większej ostateczności Polak też by wszedł do szafy!
Lill (10-08-2006 14:49)
jak ja lubię takie hipotetyczno-teoretyczne rozważania

Avil 23/04/2008 15:17:44 [komentarzy 4] Wypełnij pustkę

"Love me... like you love the sun, scorching the blood in my Wolfwere Heart..."

I nie wiedzieć czemu znów mnie wzięło na słuchanie "Vampire Hearta" (tudzież jak to Avil śpiewa- Wolfwere Hearta^^) Życie toczy się powoli, ja się jakoś trzymam. Fakt, z wielką przykrością muszę przyznać, iż ostatnio powróciłam do wielkiej depresji... znów popadłam w Czarną Rozpacz, ech... ale cóż, grunt, że na chwilę obecną mi przeszło. Nie dam się tak łatwo znów zmusić do upadku, NIE! Pomógł mi weekend, pomogło czytanie "Upiora" po nocach (:D) Tia, bo jak powszechnie wiadomo nic nie działa lepiej na deprechę jak porządna dawka m(h)rocku w książce pana G.L.^^' Swoją drogą czytając książkę i po niedawnej rozmowie z pewną Siostrą jeszcze bardziej mnie wzięło, żeby nakręcić ten film;] I chyba w najbliższym czasie rzeczywiście wezmę się za ten scenariusz.

Jest jeden epizod o którym wspomnieć chciałam, choć teraz już trochę nie na temat, a i ja z tych myśli wyszłam... Ale dobra, skorom zaczęła, to pewnie spróbuję coś naskrobać- gdzieś trzeba to z siebie wyrzucić-> w każdym razie, wiecie co? mam już serdecznie dosyć stawania się kimś kim nie jestem! próbowania dostosować się do Wielkich Państwa, podejmowania prób zmiany i stawania się na ich kształt, by zniknąć w tłumie... To nie dla mnie! I nie będą mnie wciskać w nie moją skórę! Ja nie potrafię być taka i przyjmijcie to sobie do wiadomości! Koniec z tym! Od początku następnej ery, trudno i darmo, staję się SOBĄ! Tak, nie przesłyszeliście się- mam zamiar wyglądać i zachowywać się tak, jaką JA siebie chcę, nie jaką widzieliby mnie ONI! Niech wiedzą jaka jestem i albo mnie uszanują, albo niech spadają, mnie już to zwisa! Wiem jedno- jedną z nich nie będę i nawet nie chcę być. Jak im coś nie pasuje to już ich problem, nie zasługują na tak wielką wagę!
Tak dziękuję bardzo, żeście mnie wysłuchali, ulżyło mi, pa

Ostatnio przeglądałam swoje pliki w komputerze, zwłaszcza niegdyś pisane historie... Przypomniało mi się wiele wizji, wiele ciekawostek, kilka pomysłów wartych realizacji. Przypomniał mi się pewien prolog, który muszę przyznać, nie wypadł nawet najgorzej. Ale nie to jest najważniejsze... Przypomniał mi się Cykl... wczorajszego wieczora znów stanęły mi przed oczami te wszystkie postaci, wątki, problemy... Stawało mi życie tych bohaterów, ich rozterki, słabości, radości, marzenia... Stanęły pomysły i fabuły... I kurcze, doszłam do wniosku, że ten Cykl to naprawdę jest spora część mnie... Spora część porzucona gdzieś w tle życia, wyrzucona z pamięci, przykryta kurzem... A przecież teraz, po dotknięciu jej na nowo... znaczy dla mnie wiele, bardzo wiele... Przypomniały mi się tamte czasy, kiedy siadało się po szkole i brało za pisanie, kiedy wymieniałyśmy się z Lill pomysłami i twórczością... Kurcze po raz drugi, ale to było piękne... Patrzyłam na datę pewnego prologu- 2006r. Ludzie, jakież to stare dzieje były... Tak dużo czasu już upłynęło? Wiecie, dziwnie mi nawet z tym... bo nawet miło by było zobaczyć kiedyś w kinie realizację swojej powieści:) Heh...

I tak wygląda chwila obecna. W sumie wziął mnie jakiś pozytywny nastrój. Choć zapewne nie potrwa on długo... Nie, na pewno nie... Przecież będzie piątek... jeden z najgorszych jakie być mogą... Ale cóż, do piątku jeszcze dużo czasu. Póki co siedzę chorowata przy kompie, piszę notkę, w głośnikach wyżej wspomniany VH(S?) Tia, i siostra zwracająca uwagę, że chyba z dziesięć razy pod rząd już tego słucham i że ona już zna na pamięć:P Tak to już jest jak się mieszka z kimś pod jednym dachem^^ *i w tym miejscu uśmieszek na myśl o pewnym wydarzeniu;]*
Niedługo egzamin, a ja nawet nie mam sił ani ochoty o nim myśleć... ale dobra, dwa dni zostały, chyba wypadałoby się wreszcie zacząć stresować^^' I chyba zacznę to czynić:P

Avil 20/04/2008 15:49:34 [komentarzy 6] Wypełnij pustkę

"So I run, start again With a brand new name...!"

So I run, hide and tear myself up
Start again with a brand new name
And eyes that see into infinity

I will disappear
I told you once and I'll say it again
I want my message read clear
I'll show you the way, the way I'm going

So I run, and hide and tear myself up
Start again with a brand new name
And eyes that see into infinity
I was almost there
Just a moment away from becoming unclear
Ever get the feeling you're gone
I'll show you the way, the way I'm going
So I run, and hide and tear myself up
I'll start again with a brand new name
And eyes that see into infinity

So I run, start again
With a brand new name
With a brand new name

So I run and hide and tear myself up (so I run)
I'll start again with a brand new name (start again)
And eyes that see into infinity (with a brand new name)

I will disappear

(30 Seconds To Mars - Capricorn)
___________________________________________


Siedziała w ławce i czekała. To wielkie wydarzenie miało się już wydarzyć... już za chwilę. Już trzeba było wstać, wciąż czekała... Kazali jej iść- poszła. Wolnym krokiem zbliżała się do kolejki... Wciąż czekając, wciąż rozmyślając o tym wszystkim. Szła przed siebie, aż przyszła jej kolej. Zwrócił się do niej nowym imieniem. Odpowiedziała. Już krzyżmem nakreślona, już piętno ma na sobie. Odchodzi. Szczęśliwa. Może ciut inaczej wyobrażała sobie tę chwilę, spodziewała się innych czarów. Lecz nie jej to wybór. Widać to pierwszy raz wrażenie największe robi. Trudno. Podchodzi do ławki, koło zatacza... siada. Siada i myśli. Myśli i czeka...


I tak minął początek. Bo początkiem można to nazwać. A czas się zbliża. Czas wyboru, czas Dzieł Najwyższych... A przed oczami wciąż drogi rozstaje. I bladego pojęcia brak, którą ścieżką iść... A zwłaszcza co do tej jednej... Najdziwniejszej... Najtrudniejszej? Drogi czerni, srebra, drogi prostych włosów... Drogi głosu, drogi ciężkich nut... drogi przykładu, drogi pocieszenia... I patrzeć na nią można przez wieki, lecz cóż daje sam wzrok? Potrzebny wybór, potrzebna pewność... Ścieżka ta dziwna, nietypowa... Tylko czy to o nią chodzi?

"Płoną mroczne wieki, płoną mroczne wieki!
Bóg wybiera dzieci, oto Dzień Narodzin!
OTO DZIEŃ NADCHODZI!!!"


Avil 12/04/2008 13:32:59 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

Avil of the opera

Studia filmowe Avil&Company
Prezentuje


"The Avil of the Opera The Musical "


(Podziemia. Wokół nie przeniknione ciemności. Na zimnej podłodze leży ON. Jest nieprzytomny. W tle "The Phantom of the opera" . Po chwili wraca mu przytomność. Rozgląda się)


O N : (śpiewa anielsko) In sleep she sang to me
In dreams she came
That voice which calls to me
And speaks my name
And do I dream again, for now I find
The Avil of the Opera is there,
Inside my mind
(Na scenę wchodzi Avil. Cała okryta czarnym płaszczem i z białą maską na twarzy)

A v i l : (śpiewa skrzecząco) Sing once again with me,
Our strange duet
My power over you
Grows stronger yet
(ON próbuje się odwrócić, przysuwa delikatnie jego twarz do siebie i spogląda mu w oczy)And though you turn from me, to glance behind
The Avil of the Opera is there,
Inside your mind

O N : (patrzy jej w oczy)Those who have seen your face,
Draw back in fear
I am the mask you wear

A v i l : It's me they hear

R a z e m : Your/my spirit and my/your voice
In one combined, The Avil of the Opera is there/here
Inside your/my mind

(Avil pomaga mu wstać. Krocząc wokół niego, śpiewa dalej)

A v i l : In all your fantasies,
You always knew
(odgarniając mu włosy)That woman and mystery

O N : Were both in you

R a z e m : (Patrząc sobie głęboko w oczy drą się)And in this labyrinth,
Where night is blind,
The Avil of the Opera is there/here
Inside my/your mind

G ł o s y w t l e : The Avil of the Opera

(Prowadzi go ciemnymi korytarzami, aż dochodzą do komnaty z kamiennym ołtarzem na środku)


A v i l : (Drąc się jeszcze bardziej) MARRY ME, MY ANGEL!!! OH, MARRY ME!!!

O N : OOOOO--HOOOO--OOOOO!!!

(Zapada CZARNA kurtyna)
___________________________________________

Porwę, zwiążę i nie puszczę! Porwę, zwiążę i przed ołtarz, o!!! ]:->

Wybaczcie, odwala mi xD

Avil 6/04/2008 20:57:46 [komentarzy 1] Wypełnij pustkę

"I've waiting for your kisses... to take me back home ..."

Nie wiem w sumie o czym pisać, albo raczej jak opisać, co bym chciała... Kurcze no, znowu wszystko się wali! Zwłaszcza w pewnych sferach... Ciągle chodzi mi po głowie widok tych chwil, kiedy było dobrze, kiedy coś pozytywnego widniało nad monotonią... kiedy było parę osób... lub raczej kiedy ja z nimi byłam...
Powiedzcie wy mi jedno- dlaczego ja zawsze muszę wszystko schrzanić? A przede wszystkim... jak ja to robię? Dlaczego tak się dzieję? Czemu każdy najlepszy i najfajniejszy kontakt muszę utracić?... Co robię nie tak?...
Ja już naprawdę nie mam pomysłów... ale wiem, że nie chcę żeby tak dalej się działo... Znów to paskudne uczucie, goszczące w mym sercu od długiego czasu... poczucie samotności... poczucie braku jakiejkolwiek osoby, z którą można by się podzielić radościami, smutkami, fantazjami... i nie, nie chodzi mi tu teraz o "tego jedynego", chodzi mi tu o wszelakie bliskie osoby (kurcze, a od kiedy to ja w ogóle tak chętnie zaczęłam wyjaśniać o co mi w notkach chodzi?) bo fakt, faktem, takie osoby są potrzebne... i to bardzo... I to nie tak raz na ruski rok... w każdej chwili... Doszłam ostatnio do prostego wniosku- może jakbym miała u boku kogoś, z kim mogłabym "na bieżąco" dzielić się uczuciami i pomysłami, może wtedy łatwiej by było się otworzyć i pokazać, co dobrego we mnie siedzi... a jak się nie ma komu tego pokazać, to wiecie...
Ech, smutno mi... smutno mi, że popsuła się próba wejścia do Cudownych... cały czas jeszcze przed oczami mam Irlandzkie i akcje w McDolandzie... Naprawdę już o tym zapomnieli? A jeszcze gorzej mi na myśl, że zatracam chyba inny kontakt... Bo Piąteczka, to już zamknięty temat, trudno, dawno się pogodziłam. Ale nie chcę tracić kontaktu z pewną osobą! O taką naprawdę ciężko i nie chcę tego tracić... A od dłuższego czasu doznaje wrażenia, że coś się mocno popsuło... Kurcze, co ja mam zrobić? Bo gadać z nim nie bardzo w takim ustawieniu... Ech, a początek był ładny... Niech to! Dlaczego początek zawsze musi być piękny, a końcówka sie rozwala?! Przypomina mi się sprawa pewnej Siostry... Ja nie chcę żeby to się też tak skończyło! Ale powiedzcie wy mię- o co chodzi? Gdzie ja robię błąd? Skąd się bierze ten łańcuszek psucia?...
Skoro już piszemy otwarcie, to piszemy otwarcie- brakuje mi kontaktu z Bliskimi... Potrzebuję jakiegoś spotkania... A oczywiście teraz nie mogę, bo nawał roboty...:( Ech... spotkałby się ktoś?!!!
A w ogóle to ktokolwiek jeszcze ze mną kontakt utrzymuje? Bo cosik widzę, że na Cygana od dłuższego czasu też już nikt nie wchodzi, śladów nie zostawiają...
Wybaczcie notkę, doła mam po prostu... (*z ironią* tia, jak zwykle, ale to już mały szczegół...) Egzamin zbliża się wielkimi krokami... (AAAAAAAAAAA!!!!!!) Zaraz potem wybór liceum... Po wizycie w kilku szkołach, a nadal nie wiem w sumie gdzie dalej... Ani co też dalej się wydarzy... czy będzie jakiś przełom? Czy wreszcie coś zechce się ułożyć zgodnie z planem? Zobaczymy... Pocieszam się myślą, że jak dobrze pójdzie, do będzie choć ktoś obok:)
A tymczasem za kilka dni bierzmowanie... Szkoda, że kogoś nie będzie... Choć... w sumie to jednak raczej rzec trzeba- szkoda, że dwóch osób nie będzie... a mogłyby się przydać w tej chwili, nawet bardzo...

Avil 5/04/2008 20:02:18 [komentarzy 1] Wypełnij pustkę


O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema