Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija... Niech świat co tak pędzi dla nas się zatrzyma..."

Biała szata

Szła przed siebie. Boso. Pod stopami muł i błoto. Wokół zieleń drzew i nieprzenikniona ciemność. Brnęła w tym wszystkim, otulona jedynie w białą szatę.
Zatrzymywała się jednak co chwila. Patrzyła w górę. Spomiędzy gałęzi widać było skąpany w błękicie szczyt, otoczone białą mgłą nieznanego, przez którą prześwitywały jednak złote promienie zwycięstwa. Wszystko to jednak było bardzo odległe. Bardzo. Marzyła, by kiedyś dotrzeć tam, aż na kraniec. By zyskać to, co najcenniejsze. Nieraz w snach była już tam. Zdobywała chwałę, pełniła swe zadanie. Już nieraz wyobrażała sobie jak kroczy tą drogą, jak pokonuje trudności z radością, jak czuję, że o co robi, jest słuszne.
Upadała jednak często, wpadając w błoto. Mając je na twarzy, mając je na stopach. Mając je na szacie. Jednak mimo to wstawała... albo chociaż próbowała. Starała się oczyścić odzienie, na ile potrafiła. Udawało jej się. Niestety nie na długo. Wkrótce znów potykała się i brudziła świeżą suknie. Za każdym razem jednak miała przed oczami wizję osiągniętego szczytu.
Jednak nigdy nie potrafiła go osiągnąć. Chciała. Gorąco pragnęła odnaleźć drogę, która ją tam doprowadzi. Oczami wyobraźni widziała ją już wiele razy, wiedziała jak nią kroczyć. Lecz brakowało jej odwagi. Bała się wstąpić na nią, gdy wokół krzątała się masa hien, czyhających na jej każdy krok. Czyhających na mięso z jej padliny. Wiedziała, że gdy tylko uczyni krok, mogą się na nią rzucić. Nie miała w sobie dość odwagi.
W jej oczach błyszczały łzy. Tak bardzo pragnęła osiągnąć ten cel... Nie umiała jednak postawić tego pierwszego kroku. Chciała okazji, lecz, gdy ta się nadarzała, uciekała krzycząc, że to jeszcze nie to. Płakała nad swym losem. Jednak nie potrafiła go zmienić.
(Coś.Gdzieś.Kiedyś. Nie ważne)


A może nie chciała? Może była zbyt wygodna, by wystawiać się na pożarcie hienom? Może nie zasługiwała by dojść do celu? Była fałszywa w swych zamysłach? Możliwe. Skoro nie miała odwagi walczyć o swój cel, nie pragnęła go tak prawdziwie? Możliwe. Może jest tylko oszustką, próbującą wymusić wrażenie godnej, a naprawdę jest dwulicowa? Możliwe.

Cóż wy o niej sądzicie? Jak ją oceniacie?Zastanówmy się, czy ona kiedykolwiek miałaby szansę dojść do tego celu i czy miałaby do tego prawa, skoro ciągle ucieka przed pierwszym i najważniejszym krokiem? Jakie są jej szanse przełamania?

Co to za tekst? Skądś się wziął, to nieistotne.
Nie pytajcie. Odpowiedzcie

Avil 29/02/2008 21:20:49 [komentarzy 1] Wypełnij pustkę

"Chciałabym, ale zła zawsze byłam... W to, że mnie zmienisz, uwierzyłam..."

Był wieczór. Padło wiele słów. Były wizje, były misje. Były sny, a pośród nich była prawda. Było zgłębianie wielu spraw, było zwierzanie się z lęków. Były owoce, było wyzwanie. Były zamysły, były wielkie dzieła. Było powołanie, były wielkie chęci... Były...

Od czasu tamtej rozmowy wciąż czuję się nieswojo... W chwilach samotności wracają tamte myśli, wychodzi wiele wniosków... Przykrych wniosków... Zwłaszcza wczoraj... Wszystko do mnie dotarło... Wszystko...

Spojrzałam na nią i co ją spotkało... Spojrzałam na jej postawę, na jej otwartość... I spojrzałam na siebie... Długo zastanawiałam się kiedyś, dlaczego nic się nie dzieje... Teraz do mnie dotarło...
Ja po prostu nie zasługuję na to... Nie zasługuję na kierowanie tym dziełem, na spełnienie tej iskry... Nie zasługuję na to, by kiedykolwiek trafić tam, gdzie Wielu trafiło... Nie zasługuję na ten tytuł...
Bo i jak tu zasługiwać? Byłam ślepa! Myślałam, że jest we mnie coś... Myślałam, że jestem godna tego wszystkiego, że jestem dobra... Myliłam się. I to bardzo... Wyszło szydło z worka- wcale taka nie jestem. Wręcz przeciwnie- podła ze mnie żmija, ot co! Niby chcę tego, a postępuję zupełnie przeciwnie. Niby jestem bez głównych win, a potykam się na każdym progu! Zbyt wiele błahostek na mej duszy... Ba, to nawet nie są żadne błahostki... Oto cała prawda- wcale nie umiem powstrzymywać tego zła... Sama mu się daje... I to się nazywa w tym wszystkim perfidia...

Głos gdzieś w tle sali: A chęci?

Chęci? A po figę mi chęci, jeśli tylko na chęciach się kończy?! Bo figę mi starania, jeśli nigdy nic z nich nie wychodzi?! One nie mają tu już żadnego znaczenia... Same chęci nic nie dają... Nie prowadzą do niczego... Są jedynie zwodniczą nadzieją, zacierającą przewinienia. I to chyba one mnie tak zaślepiły... Oszukiwałam, kłamałam w żywe oczy... Tylko sama nie wiem komu bardziej- sobie czy Jemu? Może sama siebie próbowałam przekonać, że nie jest tak źle... A przecież jest! I niczego już tu chęci nie zmienią... Może i potrafią część zatuszować, ale to kiepski tusz... Poza tym są prawdy, których nie da się ukryć...
Ktoś kiedyś rzekł pewne słowa, z którymi na chwilę obecną jestem w stanie się zgodzić... Tak, póki co tylko tam przyjdzie mi trafić... Za dużo perfidii, za dużo znieczulicy... Ech... Pozostaje mi jedynie nadzieja, że jedna wróżba owego osobnika się nie spełniła, to może i ta nie...

I znów patrzę na Pewną Damę... I rozumiem już kolejną rzecz... Tak, ona zasłużyła sobie na TAKIE wsparcie... Tak, ona zasłużyła sobie na ten najwspanialszy dar... A ja widać nie zasłużyłam sobie na to... I pewnie nigdy nie zasłużę... ... I na nic tu marne prośby codzienne... Widać, że nie jestem godna takiej pomocy... takiego daru...
Nie jestem już godna niczego, marny ze mnie proch... A na dodatek nie potrafię tego zmienić... Niech chociaż JEJ się uda...

Wybacz mi...

Avil 24/02/2008 11:34:01 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

"Gdyby można tak zostawić wszystko co dotąd znam..."

Pojawiła się nadzieja. Nadzieja, na najwspanialsze dni w życiu. I to akurat w momencie, gdy zaczęłam podupadać. Czy to coś znaczy? Kto wie.
Pojawił się dziś sen. Jeden z fajniejszych snów. Sen wiążący również wątki z roku poprzedniego... te same ślady... A po śnie melodia. Niby zwyczajna melodia, aż dochodzi do głowy kolejne powiązanie. Czy to ma przepraszam bardzo znowu coś sugerować? Ech... Nie robiłyby mi one aż tak, gdyby nie fakt, iż to jest technicznie nie wykonalne, ale ok...

I znów odezwała się we mnie specyficzna strona. Strona żądająca szaleństwa, wariactwa i poczucia własnej egzystencji.
A mówiąc po polsku część mnie, która chce poczuć, że ja w ogóle żyję.
Znów mam chęć tak po prostu wyjść w jednej koszuli i iść przed siebie gdzie droga będzie prowadzić, gdzie oczy poniosą, dokąd nogi zaczną boleć ze zmęczenia marszem^^
Znów chciałabym tak zwyczajnie powłóczyć się po świecie bez celu, błądzić bezkarnie nie wiadomo gdzie, spać pod gwiazdami, żyć pod słońcem, oderwać się od szarej rzeczywistości.
Nie przejmować się zasadami świata- rozpostrzeć ręce w deszczu i poczuć mokre krople na twarzy. Iść boso- czuć piasek pod stopami. Pójść w las- słyszeć wilcze wycie. Być sobą...

No, może trochę przesadziłam- moje nogi za daleko by mnie nie poniosły. Ale wyjść od tak z domu, błądzić z najbliższymi i najbardziej szalonymi, jechać stopem, spać gdzie się trafi, żyć! Nie martwić się niczym, problemy zostawić daleko za sobą. Zostawić rodzinę, zostawić przyjaciół, zostawić wrogów, zostawić trudności. Zostawić to wszystko za sobą. Beztrosko łykać wiatr w płuca, bezkarnie kraść piękno lata. Czuć bliskość tych obok. Zapomnieć się. Nie liczyć się z niczym. Mieć tylko ten jeden uśmiech na twarzy. Choć raz w życiu poczuć WOLNOŚĆ! Chociaż na chwilkę zniknąć z życia wszystkich, nie liczyć się u nikogo. Albo wsiąść na motor i jechać. Jechać przed siebie, gdziekolwiek, bez celu. Prześcignąć problemy, prześcignąć wiatr. Choć na chwilę zapomnieć o łzach, zapomnieć o lękach.

I słucham tak teraz Wilczego "Zostać mistrzem" i dochodzę do wniosku, że mówimy o tym samym... W sumie nigdy nie miałam wielkiej sympatii do tego utwory, ot raczej obojętny mi był, a jednak coś w nim jest wyjątkowego.


Gdyby tak można zostawić wszystko,
I udać się w podróż incognito.
Zostać żebrakiem albo pijakiem,
Zostawić materialną przeszłość.

Nic nie budować, cieszyć się życiem,
Wsłuchać się w ludzi i ich pragnienia,
Budzić się wtedy, gdy wstaje słońce,
Nie mieć niczego oprócz cienia... więcej

ref.
Gdyby można tak zostawić wszystko, co dotąd znam,
Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom.
W oczach mieć cały świat,
Podróżować wolnym, nie liczyć lat,
Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom.

W oczach mieć cały świat,
Podróżować wolnym, nie liczyć lat,
Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom. x2

Gdyby można tak zostawić wszystko, co dotąd znam,
Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom... i ma sens

Wsłuchać się w kamień, pogadać z drzewem,
I z każdym bogiem być bardzo blisko,
Nie czynić dobra i nie przeszkadzać,
Poczuć, jak wokół tętni wszystko.


"Wrócić do domu i zostać mistrzem..."


PS [dodany 21.02]
Już wiem co zrobię jeśli parę rzeczy się pospełnia!
Jak ten wielki numer by przeszedł, to normalnie zostanę chyba błogosławioną:D A jakby i dliwa sprawa TKRki się postanowiła zrealizować, to chyba nie pozostaje mi nic innego jak spełnić pewien plan vel urzeczywistnić wielkie dzieło i zostać świętą!^^'

Hmmm czy ja się właśnie Mu zobowiązałam?^^'

Avil 20/02/2008 20:01:41 [komentarzy 3] Wypełnij pustkę

Potrawka z nietoperza, brokatowe kły, srebrne kulki i brydż- czyli weekend z wampirami;]


I to baaardzo niskie^^

Była podróż do Wrocławia więc wypadałoby i napisać jakąś relację;) Cóż, od czego by tu zacząć... Podróż nie była (aż) taka straszna. Nawet całkiem szybko zajechaliśmy na miejsce. Choć najciekawiej było z mapką i zaznaczonym krzyżem (Czy ty naprawdę mieszkasz na cmentarzu czy to tylko miało inicjować twoją wampirzą trumnę?:P^^' oż! jak tak, to powinnam było szybciej się kapnąć co też mię czeka...^^')
Po dojeździe dręczenie królika:D (Biedny królik, nie wiedział co począć będąc w centrum uwagi^^), rozmowy o Upiorach, testach i innych. Później wyprawa na egzamin próbny (na szczęście nie mój^^) i rozmowa z pewną Wrocławianką o sprawach różniastych. Wieczór spędzony na nocnym spacerze przez miasto. Fakt, trzeba przyznać, że Wrocek wygląda cudnie po nocy;] Szkoda tylko, że księżyca było brak... No, ale za to kaczki były:D A spacer jak wiadomo idealny moment do rozmów wszelakich. Tak więc narodził się pomysł spotkania brydżowego i cudnych 6 kroków zdobywania chłopaka by Avil Susi Koira:D

Krok 1- Zorganizować wieczór brydżowy
Krok 2- Zaprosić nań chłopaka
Krok 3- Zrobić z nich- chłopaka i dziewczyny korzystającej ze swatkowych usług- parę. (do brydża oczywiście)
Krok 4- Poprosić chłopaka by udzielił jej lekcji gitary
Krok 5- Skoro nie chciał się zgodzić, przychodzi Avil i wali go gitarą w łeb
Krok 6- Kupujemy kwiatki na jego grób


Chce ktoś skorzystać z mych usług swatkowych?
Później zawiązał się jakoś początek tematyki... wampirów, który trzymał się nas przez resztę pobytu^^' A no tak, to tamtego wieczoru wyszła moja przyszłość- mogłabym zostać w przyszłości negocjatorem między wampirami i wilkołakami^^ (Ostatecznie jak trzeba mogę stanąć po obu stronach^^'). W każdym razie od tamtego czasu co chwila wracałyśmy do tematyki zalet i wad bycia partnerką wampira^^
W sobotę było jeszcze straszniej. Z rana wybrałyśmy się do zoo. Gdy wampirzyca usłyszała o Florianie i historię z tym wampirem, którego spotkałam, stwierdziła, że widać przyciągam do siebie różne Upiory. (Może lepiej niech ona nie ma racji!...^^' na szczęście małe szanse na to, by jej teoria była prawdą:P) Swoją drogą wcale nie trzeba się zapuścić w ciemne zaułki, by cię coś spotkać mogło- zasadniczo to wystarczy zapuszczone, opuszczone zoo^^' I tylko my dwie, samotnie przechodzące obok tajemniczej chaty (lepiej nie wiedzieć cóż w niej siedziało^^'). A idąc dalej na cóż natrafiamy? *w tym momencie odwołuję do zdjęcia na górze notki* Wchodzimy do jednego z budynków, a tam luzem puszczone nietoperze zwisające z gałęzi u dachu^^' No, a poza nimi oczywiście było wiele innych jak cudny biały tygrys, misie, albo raczej niedźwiedziołaki:D (tego się opisać nie da- to trzeba było zobaczyć^^), no, i oczywiście nie wolno nam zapomnieć o wilczym rodzeństwie;] (brat, i tak cię wydziedziczam!^^) Ale bieganie z uśmiechniętym wilkiem/wilczycą pod mostem było przepiękne... *rozmarzona*
No, byłoby jeszcze piękniej, gdyby jedna wampirzyca nie chciała, abym ja również poszła w jej ślady, i nie postanowiła uczynić ze mnie Wampirokłaka^^' Ale i tak najlepszy był niski lot pod ziemią:D
(Podczas naszej dyskusji na wyżej wspomniany temat)
Ja: A to wampir ile tak kocha? (W sensie ilości partnerek, skoro tak lubią uwodzić)
Ona: A to zależy od tego, jaki wampir. Bo jak facet, to ma jedną, a jak kobieta, to ma dwie!
I przez resztę pobytu musiałam unikać zostania pierwszą żoną wampirzycy^^'. Choć później pojawiła się jeszcze gorsza możliwość: transwestyta- jemu potrzeba już 10ciu^^' (A jakby kto pytał, to rozpoznajemy go po brokacie, którym smaruje kły^^')
Z resztą dnia było gorzej- przyjechałam do niej akurat w dniu inicjacji^^' A to oznaczało, że byłam cały czas narażona na ukąszenie przez jej kły^^' I graj tu z wampirem w karty i ucz go gry na gitarze... Na szczęście w nocy ruszyła jednak na miasto z kochankiem, a ze mnie kolacji nie zrobili:P
W międzyczasie powyższa towarzyszka postanowiła wyswatać mnie z którymś, ze swych długokłowych znajomych^^' (Ale naprawdę nie musisz dawać mojej fotki do wampirowoskiego biura matrymonialnego^^') Przez co teraz jestem narażona na podryw jakiego pseudo kochasia^^' Ale plan obrony mamy prosty:P Jak jakiś zacznie podrywać, to każemy mu pokazać zęby- jak ma kły, to zestrzelić z prawie-srebrnej kulki... i wiejemy gdzie pieprz rośnie^^'
I przez nią włączyłam sobie "Vampire Heart'a" do pisania notki...^^'
Ech, chciałam napisać o jeszcze jednej ważnej sprawie i wątku, ale nie mam już ani chęci do pisania, ani wam by się nie chciało czytać- mam nadzieję, że nie padliście przy powyższym^^' Cóż... jak nie stracę weny do tego, to napiszę następnym razem.
A póki co, idę się bać- po dłuuuugim czasie nieobecności zajrzałam na kurnik, a tam wśród moich kontaktów ujrzałam... vampirelover - względnie jakoś podobnie. I nie mam zupełnie bladego pojęcia, skąd się taka osobistość tam wzięła^^' Zaraz... to gdzie są moje kulki? *patrzy* fiuu, są na miejscu^^ Ale ja już mówiłam, że ja jednak podziękuję za długokłowego...^^' Miałaś ich do mnie nie przysyłać!^^'..... A chociaż punkty spełnia?

Avil 12/02/2008 20:44:19 [komentarzy 5] Wypełnij pustkę

Potrawka z nietoperza, brokatowe kły, srebrne kulki i brydż- czyli weekend z wampirami... i nie tylko;)



Avil 12/02/2008 19:20:20 [komentarzy 0] Wypełnij pustkę

"Uciekaj stąd! Uciekaj stąąąd!"

Wziął mnie smutek. I to taki... smutny^^' A tak na serio, to wróciło takie dziwne i nieprzyjemne uczucie, którego już parę razy doznawałam... I mnie z tym źle:(
No tak, przecie w moim życiu nigdy nie może być różowo... (Vanish mnie nie dopadł^^) Jakbym mogła o tym zapomnieć... No, ale cóż... Nic się na to nie poradzi. Może jedynie czas mógłby tutaj pomóc... Pożyjemy- zobaczymy:) A póki co, będzie Wrocek, więc może mi się humor poprawi;)
W zasadzie za dużo do pisania nie mam... W sumie to tylko pożegnać się chciałam:P A jak ktoś by chciał dłuższą notkę, to cóż... hmmm nadal czuję się prześladowana, wątek trochę schodzi w bok, ale za to ten bok się mnie teraz uczepił...^^' Ech, mógłby mi ktoś współczuć choć raz, wiecie?^^' A nie wszyscy robią zawsze za złych ludzi...
A odnośnie sprawy TKR2 to jak już mówiłam odwieszam to. W zasadzie nie potrzebnie w ogóle o tym zaczęłam- to jest nic (nie mylić z NICem!), a tylko bez sensu parę problemów wyszło. No, ale cóż...- cała Avil^^' Trudno, znikąd mi się zebrało, że chciałam to powiedzieć, to rzekłam. Może doznałam manii chwilowej, nie wiem. W każdym razie póki co kończę temat, sprawy nie było. Wrócić ma prawo dopiero za... około pół roku, chyba że wydarzy się specjalna okoliczność. A tymczasem powtarzam- jak ktoś chce mnie wrabiać w granie w takim filmie, to proszę wpierw mi pokazać kopię umowy podpisanej z tym drugim. Bez tego nie wchodzę w taki układ (chyba że ewent załatwicie mi pewność, że podpisze później). Ale dopóki tego nie ma to NIE ZAWRACAĆ MI TYM GŁOWY! I tyle mam wam do powiedzenia!
A tymczasem wybywam do siostry do Wrocławia i nie ma mnie, o!:P A jak pilne to se kontakt wynajdziecie^^
PS I gdzie ci ratownicy z Zakopca?...^^'

Avil 7/02/2008 16:34:00 [komentarzy 1] Wypełnij pustkę

Najlepszego...

Świetnie! Imieniny- dobra rzecz. Świętowanie- ba! gdyby tylko było... Tak, oczywiście jak zawsze coś musi być nie tak! A ja w prezencie standardowo dostaję łzy i doła... A prawie bym o tym zapomniała... No, ale co to by było, gdyby kochany los dałby mi o tym rzeczywiście zapomnieć... guzik! Świetnie!
Ech... Premiery nie będzie... No tak, oczywiście tak to jest jak się na coś nastawię! Wiecie co ludzie- może wy po prostu nie planujcie ze mną żadnego wspólnego szaleństwa, to się źle kończy... No, oprócz tego, że zasadniczo to ja się zwykle najbardziej nastawiam i potem to mnie najbardziej boli^^' Widać ktoś tu nie jest zadowolony z mojej obecności w klubie AD... Oooo NIE! Nie będą mi tego odbierać! Nie po to się tyle męczyłam z terapią, żeby mnie znowu w doła wpędzali! Nie dam się! Nie będzie doła mili państwo, o!
Dobra, chyba mi ulżyło:P Albo to przez te rozmowy na gg^^
Ech, ale co się jeszcze zdarzyło, to się zdarzyło... A już zaczynałam mieć nadzieję, że po tych dwóch latach uda mi się uniknąć spełnienia TWSa dla mojej osoby^^' Niestety- stary TWS nie raczył o mnie zapomnieć. Dianę również dopadło co dopaść miało^^' Choć na dobrą sprawę dopadło ją już wcześniej, ale teraz bardziej oficjalnie, więc liczę, że można to już uznać za spełnienie:P Tylko przepraszam bardzo- to ONA miałaby robić za Powera? xD Cóż... chociaż wzrostem to by pasowali:P Tylko ja nie wiem czy ON to Polski-Norweg:P Ale z drugiej strony i to, i to mieszka nad morzem, to mogłoby być od biedy xD Ale ja z niego nie robiłam... choć zaraz, w sumie to robiłam^^' TWS się sprawca, ooooj się sprawdza...^^'
Co jeszcze? Od jakiegoś czasu wychodzi na jaw moja cudna yntelidżencja^^' Wpierw nie wiadomo jakim sposobem wysłała mi się wiadomość do osobnika P. ... Nie dość, że spaprałam sprawę w przywitaniu, to jeszcze teraz ma mój numer i to bez prośby o niepodawanie dalej... świetnie! Oczywiście, żeby tego było mało, musiałam odkryć przed pewną siostrą tożsamość takiego jednego osobnika, przez co ona zyskała satysfakcję, że dowiedziała się tego za friko^^' (i ona nie jest "zła" tylko "zUa"!:P)
Pięknie, nie ma co^^' No dobra, było też coś dobrego- byłam w kinie, a Upier nie zabił mnie za trzeci akt:P Chyba od jego strony będę jeszcze żyć jakiś czas^^

Avil 5/02/2008 20:15:53 [komentarzy 21] Wypełnij pustkę

"Lubi nudzić się i tkwić w bałaganie wolnych chwil..."- historii ciąg dalszy

Przedwiośnie? Chyba niestety tak. Słońce gorąco świeci, brak oznak zimy... Nie lubię wiosny! Jest zdecydowanie przereklamowana. A poza tym co to przepraszam jest? Mamy przecie ferie! ZIMOWE! Więc kto tu wyskakuje z wiosną, co? Blech... Ja ce śnieg! Ja ce biały śnieżek... *chlibie* Ja ce bielutki śnieżek i temperaturę zero stopni...^^' Ech, przynajmniej mam kawałek ciasta na pocieszenie;)
Jak sam tytuł głosi notka będzie po części kontynuacją poprzedniej, więc kto nie czytał niech może lepiej wpierw tam zajrzy.
Cóż rzec? Pogubiłam się trochę... Kilka dni odcięcia od świata, od utartego stylu i planu życia... i wszystko wyblakło. Gdzieś po zmianie drogi zgubiłam siebie... Nie wiem gdzie się owa "ja" podziała, ale jakoś mi nieswojo bez niej. Nawet nie mam bladego pojęcia, kiedy zniknęła... (zaraz? ZNIKNĘŁA?!!!^^') Mam nadzieję, że szybko się znajdzie i powrócimy do normy. Ale dobra, nie roztrząsajmy tego, bo się coś jeszcze bardziej pogmatwa. Powoli odzyskujemy rutynę, więc powinno przejść. W każdym razie liczę na to^^' Oglądałam wczoraj jeden film... Po części czułam się dokładnie jak ten facet... U niego też wszystko wyblakło... Tyle, że on chociaż miał powód, a mi tak naraz się to zrobiło nie wiadomo jak i czemu... Ech, jak widać niezbyt dobrze wpływa na mnie zmiana jakiejkolwiek części... nie, nie rutyny. Nie w tym rzecz. Raczej odebranie mi kontaktu z ludźmi... Jednak jest to wysoce niezbędne... Ale dobra, nie chce mi się nad tym roztrząsać... Jest przecie jeszcze coś do opisania...
Czuję się prześladowana. Przez los. Przez los i nie tylko... Niemal cały czas łazi za mną sprawa "Taniej Komedii Romantycznej 2". Ale... jakim prawem tak właściwie? Przecie to były tylko głupie myśli... Ja sobie tylko żartowałam z tym MSKaniem... No, choć na dobrą sprawę to z tym i tak nadal żartuję:P ^^'
Przypomniała mi się sprawa z listopada... Coś, co mogłoby wiele wyjaśnić... Może po tym miałabym większe szanse... Szanse? A to ja w ogóle chciałabym próbować? To czemu jakoś nic mi o tym nie wiadomo...?^^' A tak na serio... nie wiem czemu, ale coś zebrało mi się na wspomnienie tamtego planu... ile można by zyskać, ile stracić... i chyba jednak żałuję trochę, że tego nie było (jak ktoś chce znać więcej szczegółów to odwołuję do którejś listopadowej notki)... Szybka jestem, nie ma co- początek lutego, a mi się zebrało na żal za listopadem^^'
Niech to, chyba naprawdę się wkopuję w kolejnego CIOUa. Świetnie! Może jeszcze od razu zróbcie z niego COUa aż wreszcie OUa?!... To bez szans wszystko. Do tego wredne nie chce się odczepić! Bo wszędzie coś... w radiu piosenka, która po prostu idealnie mnie opisuję... a konkretnie mnie, gdyby jeszcze się coś spełniło... Poza tym program typu "Straciłem swoją dziewczynę, bardzo tego żałuję, proszę, pomóżcie mi ją odzyskać" czy "Spotkałam fajnego chłopaka, ale boję się mu powiedzieć co czuję- moglibyście do niego zadzwonić i mu to przekazać?" no i oczywiście co muszę usłyszeć? Wywód prawie że kropa w kropę jak mój problem! Tyle że u mnie to tylko niewinny CIOU, u niej już więcej^^'
Tak się zastanawiam... jeśli żal mi trochę tego listopada, to może na serio wykorzystać inną możliwość? Pewien plan, który się przypadkiem ułożył... zaraz, zaraz! Czy wy mi chcecie wmówić, że właśnie dlatego pewien ważny plan nie wypalił? Żeby zaaranżować pewno spotkanie?^^' Ej no, wam naprawdę tak zależy, by zrealizować ten film?... Tia, biorąc do tego pod uwagę czas zdarzenia, to na serio zmierzamy w ślady pierwszej części... Ale ja się przecie jeszcze nie zgodziłam na kręcenie drugiej części! A zasadniczo to w ogóle mam jakiś wybór?^^'... Kurcze no, jak tak dalej pójdzie to jeszcze się okaże, że ona wtedy rzeczywiście miała rację^^' Ale powiedzmy sobie szczerze- czy takie coś w ogóle miałoby szanse na spełnienie? Chyba nie bardzo. Oż, zdaje się, że w pierwszej części też był taki dylemat^^' Czuję się wrabiana... RATUNKU!!!

Avil 3/02/2008 12:34:36 [komentarzy 5] Wypełnij pustkę


O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema