Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
"Ogrzej moje serce, niech chłód je omija... Niech świat co tak pędzi dla nas się zatrzyma..."

"The Phantom of the opera is there- inside my mind..."

Okno odsłonięte, za oknem ciemność. O tej porze zawsze robi się już ciemno. Obok ucha radio, w radiu "Hello"... Ajć, piękna jest ta piosenka, kojarzy mi się z tą przecudną przeróbką Disneyowską:) ech...
W sumie to chciałam bezczelnie zacząć od małej autoreklamy, jak to kiedyś u siebie zrobiła pewna Krowa;) Wobec czego takie małe ostatnio stworzone dzieło wszechczasów ^^' -> www.lill-upiorzyca.blog4u.pl

No, to tak z rzeczy właściwych... W związku z powyższym wróciłam do słuchania soundtracku z "Upiora", a tym samym do całej tej historii. W myślach narodziło się kilka pomysłów, szczególnie jeden najbardziej mi się ostał;] Jak się uda, może go spełnie... Choć wpierw musiałabym pogadać z pewną osobą, no i przede wszystkim wiedzieć czy to wszystko rzeczywiście wygląda jak przypuszczam...
Gorzej jeśli się myle... jeśli to wszystko, te wszystkie znaki... źle je interpretuje? Jeśli wkopuje ją w najgorsze co mogę teraz zrobić... Zawsze jest to "jeśli"...
Jego pierwsza odkryłam JEGO historię... Myślałam potem, że to mi ma się ona spełnić, że to ja bym spotkała kogoś podobnego... Dochodzę do wniosku, że się myliłam... Przekazałam jej tę historię, to ona go spotkała... Może to nie jest wcale moja historia?... Może miałam ją jej przekazać?... Może to jej miała się spełnić?... Kolejny raz mam być tylko przekaźnikiem...
Ale ja już zaczynam mieć tego dość! Zawsze robię tylko za łącznik, albo za ostateczność!... Nigdy na serio... Korzystasz tylko, gdy nie ma nikogo lepszego, a potem rzucasz w cień. Potem znów dół, więc korzystasz, potem wyrzucasz itd. ...
A ta historia? Tak, też zaczynam mieć absolutnie dosyć, kiedy największe marzenia spełniają się wszystkim wokoło, tylko nie mi... Zawsze gdy czegoś pragnę spełni się to, tyle że komuś kto stoi obok... Czy moje marzenia są tylko po to, by sprawić radość komuś innemu, że mu się spełnią?... Nie wiem co o tym myśleć... Wiem jedno- gdy staje mi przed oczami wizja spełnienia tego planu, owszem, jestem straszliwie szczęśliwa, ale jednak nie można zbyt długo patrzeć na to szczęście obok... Staram się skupić na tym jak się ciesze ich szczęściem, ale i tak się rozdzieram... Rozdarcie między cudzą radością, a własnym smutkiem... Nie chcę tak dłużej!
Chciałabym tamto spełnić, dokończyć historię, którą rozpoczęłam... Ale teraz nie wiem czy dałabym radę... Ona by się cieszyła... a ja?... Mówią, że dawanie daje więcej szczęścia niż branie... tak, to jest całkowita prawda i zgadzam się z tym... ale są przypadki, w którym jednak nie daje to aż takiego szczęścia jakie powinno...
Żeby tego było mało nadzieja, która już się spełniała, już się wydawała, że ten problem zanikł... ale niestety prysła... widać nigdy się już nie wydostanę z tego bagna... ech, ale nie będę się już nad tym pastwić, i tak dołująca ta notka...
Pozytywny aspekt? Mam wrażenie, że jednak w tym wszystkim rozwija się ma przyjaźń z pewną Krówką... Jak tak patrzę na to mam wrażenie, że dopiero teraz stałyśmy się takimi prawdziwymi przyjaciółkami w najprawdziwym tego słowa znaczeniu... Mimo tylu lat znajomości i przyjaźni... Że to tak naprawdę dopiero od tych wakacji... One zdecydowanie dały nam bardzo wiele... Ileż rzeczy wyszło od tamtego czasu, ileż sekretów każdej z nas... Wczoraj ten telefon... Skoroś zadzwoniła akurat do mnie, to widać jednak traktujesz mnie również, jako tę najprawdziwszą przyjaciółkę... Dzięki Ci, że jesteś:* (i pamiętaj- dzwonić możesz nawet w środku nocy;) od tego w końcu jestem)
Ostatnio cały czas zaczęłam spełniać obietnice. Napisałam sztukę spełniając stare przyrzeczenie, dziś spełniłam słowo dane pewnej osobie... choć nie mam odczucia, czy mu to pomogło... wierzę, że tak... W każdym razie, jeśli komuś byłam jeszcze coś winna, to niech mówi teraz:P

Avil 28/11/2007 16:33:54 [komentarzy 4] Wypełnij pustkę

I znów ten dziwny czas...

Kilka dni temu miałam napisać notkę poświęconą pewnej teorii, dziś postanowiłam napisać o pewnych... osobnikach (przemilczę już kwestię jak bym ich nazwała, już mi przeszło dzisiejsze). Teraz natomiast znów dopadła mnie swego rodzaju melancholia... Ni to dobre, niby ni złe... ale i tak nie lubię tego uczucia...
Wyraźniejsza tęsknota, jakieś dziwne odczucie pustki... Wszystko chyba przez tę muzę... do tego pare wypowiedzi wokół, brak jakiejś osoby z którą można by pogadać na gg... tak, w tej chwili autentycznie tęsknię za paroma osobami... Za pewną rzeczą... Chciałabym się z nimi zobaczyć, życie z dala od bliskich osób na dłuższą metę zdecydowanie się nie sprawdza... Zwłaszcza jeśli w życiu wokół jest jak jest...
Cóż, nie poradzimy nic na to... trza przeczekać... Myślę o tym, że już niedługo grudzień i święta... Oznacza to wspólne kręgle, a później Sylwester, być może jeden z tych najpiękniejszych w życiu;] A potem jak da radę może wspólne liceum z najbliższą jak na razie osóbką:*
Wkrótce po świętach ferie;] i jeśli wszystko wyjdzie to może spotkanie z paroma wilczkami:) Byłoby miło...
Zastanawiam się nad wyprawieniem 16stki, może w gronie mieszanym- Stadko i inni znajomi:) Mogłoby być ciekawie, acz nie wiem czy takie połączenie by wypaliło. No, i jeszcze trza by pare osób przenocować;) Aj, coś się do tego czasu wymyśli:)
Przejrzałam sobie archiwum... Natrafiłam na tamten numer... minęło już sporo czasu... a paseczek nie zaświecił się, nie było napisu "nieznajomy przesyła wiadomość"... nie napisał... nie, nie odpisze już pewnie nigdy... w sumie szkoda... mógłby. Przejrzałam tamtą rozmowę. Miło wiedzieć, że mam u kogoś obiecany bukiet kwiatów:) heh...

Czemu faceci tak chcą ze mną rywalizować?^^' Po kiego grzyba?^^' Przecie fakt faktem, że w tym wypadku to i tak im nie dorastam, a to, iż czasem wyjdzie coś lepiej, no to ludzie chyba nie musi odrazu oznaczać wojny, nie? A jeśli już chcą konkurować, to może chociaż jakoś normalnie, bo to do czego się posuwają to już niezdrowe!... Tak to jest z męską dumą- spróbuj któremuś na nią nadepnąć, to masz przekichane do końca^^' (ej, ja żadnemu nigdzie nie stawałam! więc o co wam niby?...) Na moje to to już jest poprostu chore. Normalnie jakby pierwszy raz zobaczyli samicę w swym gronie^^'
Rany, teraz oni, wcześnie P. ... co wam ludzie?^^' Coś z głową?^^' A ponoć to ja tu jestem nienormalna...

Avil 23/11/2007 16:44:31 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę

"Jak ptak... wędrowny ptak... z dzikiej ziemi..."

Półmrok. Coraz większa mgła za oknem. Może jakiś deszcz. Radio gdzieś w tle...
A ja? Siedzę tak w tym ponurym krajobrazie, wsłuchana w dźwięki melodii... Mnóstwo wspomnień dawnych czasów w każdej nucie... Pełno wszelakich myśli...
Trochę żalu o dzisiejszy dzień... To, ile pragnień legło w gruzach... Ale cóż, widać musiało tak być... Nie będziemy się przejmować, jeszcze będą okazje...
I tym samym wykazuje powyższymi zdaniami, iż przewidywania na dzisiajszy dzień okazały się niedokońca trafne (jakby się kto pytał na dziś planowała była jedna z największych chandr i depresji, ale jednak udało się jak widać tego uniknąć) Acz i tak nieukrywam iż mam nadal wielki żal o to co się nie spełniło, a nie spełniło się wiele planów...

Z pewnego dnia listopadowego też nic nie wyszło... Domniemany CIOU przyjechać nie może, ja też nie pojadę, a pośrodku spotkać się nie dało rady... To spotkanie miało rozwiać sporo wątpliwości... Ale jak widać nie rozwiąże dokładnie nic.
Jeszcze nie tak dawno zastanawiałam się co uczyć w sprawie osobnika P. Plan był prosty- poczekać na listopad, a wtedy rozstrzygnąć. Jednak w tej sytuacji... Sama nie wiem... Bo gdyby nawet próbować odnowić kontakt... co to da? Minęło już w sumie sporo czasu, a znał mnie krótko... Może mnie nie pamiętać, maleńkie wspomnienie mogło się zatrzeć... Choć kto wie, może jeszcze pamięta tę, która siedziała z nim kilka dni w ławce...
Jedyne co mogłoby dać napisanie, to to, że może wreszcie dowiedziałabym się czym była owa rzecz sprzed kilku miesięcy...
W radiu ciągle piosenki z gatunku "love"... w telewizji odcinek serialu o walentynkach... jakoś sama zaczęłam czuć się jakby dziś był Dzień Zakochanych... ech, kolejny samotny dzień o tak specyficznym znaczeniu... W tym wszystkim znów zaczynam odczuwać tę pustkę... To, jak bardzo mi brak tej cząstki... jak bardzo brak JEGO...
Mówią, że przyjdzie ten czas... Ale chyba jakaś cząstka mnie zaczyna w to wątpić...
Dopatruje się w GO w kilku osobach... ale przecież wiadomo, że to tylko złudzenia... Niby szanse realne... ale... to przecież bez szans wszystko... Ajć... pogmatwane to życie...:/

Jeśli ktoś cokolwiek z tej notki zrozumiał, to jest wielki^^'

Avil 17/11/2007 16:06:01 [komentarzy 5] Wypełnij pustkę

"Zostawmy wszystko, niech mówi serce..."

W sumie to miałam ostatnio wielkiego doła. Zgodnie z przewidywaniami powinien on jeszcze trwać najmniej kilka dni, ale... coś mi się zrobiło milej na duszy:) Dokładnie nie wiem od czego... może przez kilka ostatnich rozmów z Lill i tego co się dowiedziałam:) Może powrót kilku planów to spełnił... chyba tak
Wróciłam do domu, odkopałam moją starą kasetkę:D i jakoś mi tak miło się zrobiło:) Oficjalnie na jutro nic nie zadane, to posiedziałam przy tej muzyce, kilka myśli przeszło po głowie... i coś mi ten dół narazie uciekł:)
Dzisiaj próbny teścik z mat-biol... tak, ewidentnie mam sporo zaległości:/ Sporo się zapomniało:/ Ale muszę przyznać, że ten akurat nie był taki straszny, zwłaszcze jeśli chodzi o kilka akcji xD (-Na egzaminie też mi zabierzesz? -Tak!)
Zastanawiam się nad przyszłością... niegdyś złożone plany i ambicje musiały zostać skasowane... a teraz znów mi mówią, że jednak jest na to szansa... konkretnie chodzi o Wizję Wrocławską, jeśli ktoś pamięta/kojarzy. W między czasie pojawiło się sporo innych planów... sama nie wiem już teraz co wybrać... no, niby jeszcze czas jest. Ale w sumie to wszystko bliższe, jeśli liczyć wspólną piątkę z pewną damą:) Gorzej z doborem profilu...:/ Zupełnie nie wiem w jakim kierunku podążać, coś się wszystko jeszcze bardzo pogmatwało...
Ostatnio coraz częściej nachodzą mnie różne wspomnienia... Zwłaszcza przy przejeżdżaniu po znanych okolicach... Jeśli by wspominać każdą epokę, to by raczej trzeba drugiej notki, wobec czego odłożę to chyba na inny raz;) A tak ogólnie, to cóż... przypomniała mi się pani Kaczor i jej kółko biologiczne:) wyjście do schroniska... kółka informatyczne i pamiętna kara czyszczenia sali informatycznej:D pan Nobik i pan Włodek- kochani matematycy:) cudne lekcje niemieckiego z panem Arentem xD muszę przyznać chyba pierwszy raz rację szanownemu Xdzu M.- po latach rzeczywiście odkrywa się zalety i w tych złych dniach:) tia, tyle że ja odkryłam to dużo wcześniej zanim on to wyrzekł, ale to szczegół:P Hmmm... jest coś w tym że z czasem dobre chwile stają się wyraźniejsze, a te złe zanikają... po kilku latach można dostrzec i kilka chwil radosnych w tych poprzednich epokach...:)
A tymczasem... siedzę sobie przy kompie, słucham radia jak za dawnych lat:) i zajadam puszeczkę niemieckiej kukurydzy:P Innymi słowy nie jest tak źle;)
A tak btw.: Czy ja przepraszam bardzo wyglądam na jakiś lizak czy jak? xD

Avil 14/11/2007 17:24:20 [komentarzy 1] Wypełnij pustkę

"Bo wystarczy mała iskra, by stary płomień znów zaczął trawić wszystko..."

Wszystko się posypało... a w każdym razie ja... znów wpadłam w doła, chandra wzięła górę... witaj desperacka strono...
Mimo, że ostatnimi czasy bywało coraz gorzej, starałam się nie myśleć o tym, skupiłam się, że jest choć ciutek lepiej, niż było... jednak ostatnia rozmowa i nawrót do tego wszystkiego co było przekreśliły całe myślenie... znów sobie uświadomiłam wszystko co straciłam, jak powinno być... ech...:( to chyba nigdy nie minie;( ...
Jeśli on myślał, że przerywając tamtą rozmowę uniknie doła, to mu zdecydowanie nie wyszło... w każdym razie za późno przerwał...
Tak, zaczynam patrzeć na obecną sytuację w coraz gorszych barwach... zwłaszcza po tym co było w Wilnie;( Oczywiście całe moje szczęście...
Znając to szczęście można być już pewnym że i z planów koncertowych nic nie wypali... a już się całkiem na to nastawiłam:( jak zwykle wszystko nie tak...
Ech... wyszła nie planowana lekcja gitary, wobec czego wypadałoby się trochę podszkolić... oczywiście pieśń o nadziei mi się trafiła do grania... jakże to adekwatne...
Chociaż jeden pozytyw? hmm... Avil miała jednak w pewnej kwestii rację:) Ale to było widać od początku co się kroi tylko ona wierzyć nie chciała;] Ech, farciara...
I znów to problematyczne rozdarcie... gdyby nie to, że tego brak... ech, byłoby zdecydowanie podwójne szczęście... cóż... trzeba się widać zadowolić tylko czyimś powodzeniem, może kiedyś jeszcze przyjdzie...
No nic... chyba muszę sobie zrobić powtórkę z 20.10 ... może to coś pomoże... (albo tylko pogorszy sprawę, ale dobra...^^')
Myśląc o tym wszystkim wyszedł mi cytacik zawarty w tytule... a z niego potem piosenka... może spiszę tekścik... tia, przydałoby się jeszcze umieć grać na tej gitarze do tego;) ech...

Avil 8/11/2007 21:00:41 [komentarzy 1] Wypełnij pustkę

"Watra płonie, watra płonie..."

Łojoj, chciałam napisać notkę, a tu patrzę na zegarek i zaraz zwijać się muszę^^' No, to na szybko trochę naskrobiemu, choć cóż... tematów się nazbierało... no, ale dobra, tak po krótce co i jak muszę spisać dziś:)
Tak więc ostatnio całkowicie ogarnął mnie wilczy nastrój. Myśli o nadchodzącym koncercie, o zlocie, słuchanie piosenki zlotowej i innych utworów... Kur, ja ce jechać do tej Wawy:/ Teraz to już się całkiem nastawiłam na tę myśl po paru rozmowach z jednym bratem...:/ A już tak mało czasu...:/
W sobotę spotkałyśmy się z Lill i nie planowanie wybrałyśmy się na kręgle:D Zgred jeden grał pierwszy raz i raczył mnie ograć:P (oż Ty nie dobra!:P I ja Ci prezent kupowałam?:P) Przy okazji zachaczyłyśmy o Media i moje cudne kieszonkowe którym się cieszyłam że mam od razu poszło^^' na przedwczesny prezent gwiazdkowy;) (Lepiej by się podobał:P)
Dobra, czas nagli... no to jeszcze wspomnę o ostatnich cudnych dialogach ze Złym:P Czasem nasze rozmowy są naprawdę inteligentne, nie ma co xD (może lepiej cytować nie będę, bo jeszcze wejdzie przypadkiem i będzie klops:P)
Wogóle to przed chwilą dostałam interesującą propozycję od powyższego;] Te, co mu tak zależy straszliwie?:P Bo se w końcu na serio coś pomyślę^^' xD (żeby nie było- chodzi o spotkanie;])

Avil 6/11/2007 21:04:31 [komentarzy 2] Wypełnij pustkę


O sobie samej...

Nosiła czarną koszulę, miała oczy pełne łez, a na imię jej było Avil... Pełno było takich miejsc, w których chciałaby być... Płakała z deszczem i nocą, szukając swoich gwiazd... Pytała wciąż o to samo...
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... Gdzie jest mój dom... dom... dom...
Lato wybuchło miłością i biegła odtąd jak biała, szalona wilczyca... Lecz siły coraz mniej miała w drodze we mgle... Może kiedyś pójdą razem szukać nowych gwiazd... Pytając wciąż o to samo:
Kiedy skończy się taka droga i gdzie... gdzie jest nasz dom... dom... dom...


"Wiec zostaje tylko to..."

2013
Grudzień
Listopad
Maj
Kwiecień
Luty
2012
Grudzień
Październik
Sierpień
Kwiecień
Luty
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień


Ksiega przemian

Zostaw odcisk łapki


Fajnie, ze jestescie...

blog Lill
blog Ulki
blog Czarnusi
blog Ani M
wilki
więcej wilków
jeszcze więcej wilków
pomóż ratować wilki!
WILKI- zespół
Wilcze Stado
War&Love- strona Roberta G.
Stadne forum
Strona Moniki G.
MADAME
Przystań Ocalenie
blog Nuteczki
blog Doroty
blog Ziema